Reklama

Walka o prawo głosu w Stanach Zjednoczonych

Nie macie wstydu? – pyta Joe Biden republikanów, którzy zmieniają ordynację.

Publikacja: 14.07.2021 21:00

Joe Biden wezwał demokratów do sprzeci- wiania się wprowadzanym przez republikanów zmianom w prawie

Joe Biden wezwał demokratów do sprzeci- wiania się wprowadzanym przez republikanów zmianom w prawie wyborczym

Foto: PAP/EPA

Korespondencja z Nowego Jorku

– To najbardziej znaczący test dla naszej demokracji od wojny domowej – powiedział prezydent USA o walce przeciwko zmianom w prawie wyborczym. W pełnej emocji przemowie w Filadelfii Biden próbował też zmotywować demokratów w całym kraju do walki o prawa wyborcze. – W wyborach w 2022 r. czeka nas kolejny test, a z nim nowa fala bezprecedensowych prób tłumienia praw wyborców – przekonywał.

Prawa Jima Crowa

Inspirowane zarzutami Donalda Trumpa, jakoby wybory przegrał w wyniku oszustw, władze republikańskie w kilkunastu stanach zatwierdziły 28 przepisów ograniczających dostęp do głosowania oraz rozszerzających kompetencje stanowych komisji wyborczych.

Republikanie twierdzą, że pozwolą one zapobiec oszustwom mimo braku dowodów na to, że w elekcji w 2020 r. doszło do nieprawidłowości na wielką skalę. Natomiast demokraci biją na alarm, że zmiany prawa utrudniają oddawanie głosów szczególnie mniejszościom społecznym i nazywają nowe przepisy wyborcze „prawami Jima Crowa XXI w.", odnosząc się do tych, które do połowy XX w. ograniczały wolności obywatelskie czarnoskórych Amerykanów.

Na zatwierdzenie czeka w całym kraju 400 kolejnych propozycji zmian w prawie wyborczym. Dwa dni przed wystąpieniem Bidena w Filadelfii grupa 50 demokratycznych ustawodawców stanowych uciekła z Teksasu do Waszyngtonu, aby uniemożliwić republikańskim kolegom przegłosowanie kolejnej ustawy wprowadzającej nowe przepisy wyborcze. Zakładają one, podobnie jak te w Georgii, wiele zakazów, m.in. oddawania głosów bez wychodzenia z samochodu (w punktach drive through), funkcjonowania 24-godzinnych punktów do głosowania, wysyłania kart do głosowania korespondencyjnego do wszystkich wyborców, a także ograniczenie pomocy przy głosowaniu oraz rozszerzenie praw obserwatorów. Gubernator Greg Abbott zapowiedział, że dotąd będzie zwoływał sesje, aż projekt zostanie zatwierdzony.

Reklama
Reklama

Ujednolicenie ordynacji

W Senacie natomiast na głosowanie czekają dwa projekty ustaw rozszerzające prawo do głosowania na poziomie federalnym. Republikańscy senatorowie są im przeciwni, a przy obecnym układzie sił i obowiązującej procedurze demokraci potrzebują dziesięciu głosów republikańskich, aby ustawy zatwierdzić. Aktywiści i duża część demokratycznych ustawodawców chcą przeforosować posunięcia, które umożliwiłyby demokratom zatwierdzanie propozycji zwykłą większością głosów, którą mają w ręku.

Nie forsuje tego jednak Joe Biden, bo chce, żeby projekt został zatwierdzony większością. Być może dlatego, że nie chce być posądzony o odbieranie partii opozycyjnej prawa głosu, ale też dlatego, że umiarkowani demokraci tacy jak sen. Joe Manchin z Zachodniej Wirginii i Kyrsten Sinema z Arizony zapowiadają, że nie poprą nadzwyczajnych kroków w celu zatwierdzenia projektu.

W ubiegłym miesiącu republikanie zablokowali projekt reformy prawa wyborczego o nazwie For the People Act, twierdząc, że była to próba przejęcia przez demokratów kontroli nad wyborami. Projekt zawierał progresywne propozycje zmian w prawie wyborczym, w tym ujednolicenia go w całym kraju, wprowadzenie we wszystkich stanach 15-dniowego wczesnego głosowania, możliwości głosowania korespondencyjnego oraz systemu automatycznej rejestracji do wyborów.

Przypuszcza się, że republikanie podobnie postąpią, jeżeli demokraci poddadzą pod głosowanie kolejne projekty ustawy związane z wyborami, takie jak np. John Lewis Voting Rights Act, który przywraca część prawa o głosowaniu wycofanego przez Sąd Najwyższy w 2013 r.

Polityka
Prokurator generalna USA zamieściła wykres, który chwalił administrację Joe Bidena. Szybko zniknął z sieci
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Polityka
Włoski rząd zmieni ordynację wyborczą, by ułatwić Giorgii Meloni utrzymanie władzy?
Polityka
Rok 2025 i Donald Trump: poparcie spada, a ceny nie
Polityka
Rusłan Szoszyn: Kto zastąpi dyktatora Białorusi? Kilka scenariuszy
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Izrael przyznał Donaldowi Trumpowi nagrodę, której nigdy nie przyznawał cudzoziemcom
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama