- Ile milionów ludzi zostało zastrzelonych i zabitych, bo nie byli uzbrojeni? Pięćdziesiąt milionów w Rosji. Ilu Żydów wylądowało w piecach, bo nie byli uzbrojeni? - pytał Young.

 

Słowa kongresmena Younga nagrane zostały przez demokratę Dimitriego Sheina. Polityk był na widowni podczas konferencji i zapytał kongresmena Alaski o bezpieczeństwo w szkole, co skłoniło go do mówienia o Holokauście.

Zwolennicy dostępu do broni już wcześniej twierdzili, że jego brak, pozwolił Hitlerowi dojść do władzy.

Dziennikarz Wolf Blitzer z CNN dyskutował na ten temat z kandydatem na prezydenta Benem Carsonem po tym, jak przywołał on Holokaust, twierdząc, że mógł on zostać "znacznie zmniejszony", gdyby Żydzi byli uzbrojeni. - Istnieje powód, dla którego dyktatorzy sięgają po broń - mówił Carson. - Twierdzi pan, że gdyby w Niemczech był dostęp do broni, nie byłoby Holokaustu? - pytał Blitzer. - To był tylko jeden z krajów, o których wspomniałem. Takich krajów było więcej - odpowiedział Carson.

Sprawę skomentowała organizacja pozarządowa Anti-Defamation League. "Ssugestia, że gdyby naród żydowski dysponował bronią, mogliby powstrzymać III Rzeszę, która w czasie II Wojny Światowej, przejęła kilka krajów z całą armią, jest śmieszna" - uważa organizacja.

Republikanin Don Young, który od 1973 roku nieprzerwanie jest przedstawicielem stanu Alaska w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, opowiada się między innymi za uzbrojeniem nauczycieli.

Debata dotycząca prawa do posiadania broni wzmogła się po raz kolejny po masakrze w szkole na Florydzie, gdzie 19-letni Nikolas Cruz zabił 17 osób.