Lubnauer odpierała zarzuty formułowane wcześniej w Radiu Zet przed Ryszarda Petru, który oceniał, że koalicja między PO a Nowoczesną nie funkcjonuje dobrze, a opozycja może ponieść klęskę w wyborach samorządowych.
- 80 proc. pracy polityka to negocjacje, powoli sobie układamy (współpracę) z (Grzegorzem) Schetyną - mówiła Lubnauer w #RZECZoPOLITYCE. Na pytanie czy ma zaufanie do Schetyny odparła jednak, że "w polityce, tak jak w ruchu drogowym" trzeba mieć "ograniczone zaufanie do innych".
Lubnauer oceniła również, że PSL i partie lewicowe powinny były przystąpić do koalicji z PO i Nowoczesną. Jej zdaniem "na wybory parlamentarne będzie musiała powstać szeroka koalicja zjednoczonej opozycji", która przed wyborami samorządowymi nie powstanie.
Pytana o "problem sondażowy" Nowoczesnej (mówił o nim w Radiu Zet Petru) Lubnauer stwierdziła, że faktycznie Nowoczesna ma obecnie w sondażach (od 5 do 9,5 proc.), ale dodała, że PiS, który wyraźnie prowadzi w badaniach opinii publicznej, ma mniejsze poparcie niż PO po dwóch latach rządów. Jej zdaniem PiS wkrótce zacznie w sondażach tracić.
Na pytanie o to, czy wśród polityków Nowoczesnej nie ma kryzysu wiary w partię, Lubnauer odparła, że "ma wrażenie iż jedna osoba przestała wierzyć w Nowoczesną". Nie odpowiedziała jednak, czy chodzi jej o byłego przewodniczącego, Petru.