Zarząd CA oświadcza, że potajemnie zarejestrowane komentarze Alexandra Nixa, zawarte w raporcie "Channel 4 ", nie odzwierciedlają wartości, jakimi kieruje się firma i nie reprezentują jej działań. Zawiedzenie Nixa ma dowodzić powagi, z jaką zarząd traktuje to naruszenie zasad.

Na czas niezależnego i pełnego wewnętrznego dochodzenia obowiązki Nixa przejmie dyrektor Alexander Tayler.

Wewnętrzne śledztwo na zlecenie zarządu firmy przeprowadzi Lulian Malins, a jego ustalenia zostaną udostępnione opinii publicznej w odpowiednim czasie - zapewnia zarząd CA.

Zapowiada też, że będzie uważnie monitorować sytuację i ściśle współpracować z Alexandrem Taylerem, by zapewnić swoim klientom usługi najwyższej jakości i udowodnić, że jest wierna wyznawanym dotąd wartościom.

Alexander Nix miał odegrać kluczową rolę w aferze, w której CA miało za pośrednictwem specjalnie opracowanego algorytmu pozyskać dane ponad 50 mln amerykańskich użytkowników Facebooka, a utworzone na tej podstawie ich portrety wykorzystać do agresywnej kampanii wyborczej Donalda Trumpa.

W działalności CA pojawił się również wątek polski. Jak napisał "Guardian", Facebook chwali się, że "był nieodzownym elementem kampanii wyborczej Andrzeja Dudy. Dzięki narzędziom Facebooka zespół Andrzeja Dudy zamienił jego stronę w główny kanał komunikacji z wyborcami".