Celowość powstania strzelnicy w każdej gminie MON tłumaczy tym, że w Polsce nie istnieje już obowiązkowa służba wojskowa. A zdaniem pomysłodawców, "profesjonalizacja armii spowodowała obniżenie poziomu wyszkolenia strzeleckiego".
W tej chwili w Polsce funkcjonuje 170 strzelnic. To, zdaniem MON, za mało.
Jak podaje portal Money.pl, według planów Ministerstwa Obrony Narodowej konkursy na dofinansowanie budowy strzelnic byłyby organizowane co roku, regulamin procedury miałoby opracować MON, ale ostateczna decyzja należałaby do szefa resortu.
Wątpliwości budzi wyposażenie strzelnic.
Pytani przez Money.pl eksperci pytają, skąd miałaby pochodzić amunicja do ćwiczeń na strzelnicach, pancerne płyty i zabezpieczenie bezpieczeństwa użytkowników.
Eksperci zauważają też, że sama budowa strzelnic nie poprawi obronności kraju, a o tym głównie mówi projekt rozporządzenia MON.
- Na współczesnej wojnie nikt nie chodzi już tyralierą, kiedy z drugiej strony strzelcy siedzą w okopach. Tak już się nie walczy. Takie proste strzelnice nie zapewnią wyszkolenia z zakresu zbliżania się do celu, odchodzenia od niego i taktyki walki - mówi portalowi Money.pl Jerzy Dziewulski, były antyterrorysta i były szef ochrony prezydenckiej.
Rozpatrując wnioski, MON miałoby brać pod uwagę wysokość środków, jakie konkretny samorząd chciał przeznaczyć na ten cel, rekomendację komisji konkursowej oraz potrzeby armii.
Armia mogłaby nieodpłatnie korzystać z takich obiektów, ale byłyby one dostępne również dla "funkcjonariuszy innych formacji, dzieci, młodzieży i organizacji proobronnych" - informuje portal.