Pierwsza odsłona akcji miała miejsce w trakcie konwencji Zjednoczonej Prawicy w ubiegłym tygodniu.

W piątek ludowcy w Sejmie i w internecie pokazali nazwiska i kwoty kilkunastu działaczy PiS z Dolnego Śląska. Wszystko w nieco luźnym stylu, który ma przebić się w internecie tak jak przebiła się poprzednia edycja akcji. - Wszystko to w trosce o Polskę lokalną, bo PSL kocha małe Ojczyzny a PiS jak widać ... duże kwoty - mówi nam rzecznik PSL Jakub Stefaniak.

Wiele z przedstawionych zarobków działaczy PiS jest powiązana z ich pracą w KGHM lub spółkami z nią powiązanymi.

Jak mówią nieoficjalnie ludowcy, po pierwszej odsłonie ich akcji do PSL zaczęły docierać kolejne zgłoszenia z "terenu". Dlatego PSL zapowiada, że będzie systematycznie pokazywać kolejne regiony kraju i następnych działaczy PiS. - Akcja ma duże przebicie w mediach lokalnych - mówią nam politycy PSL. A to może mieć znaczenie w rozkręcającej się kampanii samorządowej.