Konfederacja Duńskiego Przemysłu (DI) alarmuje, że ewentualne osłabienie więzi cudzoziemców z Danią i ich wyjazd z kraju będzie zły dla gospodarki.
Ustawa wprowadzająca płatność za lekcje języka duńskiego dla cudzoziemców jest obecnie procedowana przez parlament. Najprawdopodobniej wejdzie w życie - ponieważ popiera ją zarówno koalicyjny rząd jak i Duńska Partia Ludowa.
Dyrektor z DI Linda Duncan Wendelboe podkreśla, że kwestie językowe są decydującym czynnikiem, który determinuje czy zagraniczni pracownicy zostaną na stałe w Danii - a ich pozostanie w kraju jest korzystne dla duńskiej gospodarki.
- Obawiam się, że cena w wysokości 12 tys. koron za lekcje języka duńskiego sprawią, iż pracownicy przestaną uczyć się duńskiego. A jeśli nie będą tego robić, jest ryzyko, że zaczną szybciej opuszczać Danię - powiedziała.
DI wskazuje, że obecnie ponad połowa wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców pracujących w Danii spędza w tym kraju zaledwie pięć lat.
- Dania jest mocno uzależniona od cudzoziemskich pracowników, którzy przyjechali tu w ostatnich latach. Dla firm to bardzo kosztowne, kiedy tacy pracownicy tak szybko wyjeżdżają - podkreśliła Wendelboe dodając, że znajomość języka jest kluczowa jeśli chodzi o dłuższe pozostanie pracowników w Danii.
Z kolei związek zawodowy 3F martwi się, że brak znajomości języka duńskiego wśród pracowników sprawi iż warunki pracy w duńskich przedsiębiorstwach i bezpieczeństwo pracy w nich pogorszą się.
Wprowadzenie płatności za lekcje języka duńskiego dla obcokrajowców to część porozumienia ws. reform podatkowych zawartego między rządem a Duńską Partią Ludową.
Jeśli ustawa wejdzie w życie sześciomiesięczny kurs językowy będzie kosztował ok. 12 tysięcy koron.