Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej", współpracownicy kandydata Zjednoczonej Prawicy szacują, że wyższa frekwencja sprzyja ich kandydatowi zarówno w I, jak i w II turze wyborów. Jak przekonują, to inna sytuacja niż w przypadku dotychczasowych kampanii kandydatów prawicy, gdzie niska frekwencja oznaczała większą mobilizację twardego elektoratu – a wysoka mobilizację wyborców centrowych i liberalnych.
Dlatego na wczesnych etapach planowania znajduje się zakrojona na dużą skalę kampania, która ma zwiększyć frekwencję. Będzie skierowana zarówno do mieszkańców Warszawy, którzy wcześniej nie głosowali, jak i tych, którzy głosowali do tej pory w wyborach w innych miastach. W tym drugim przypadku kampania będzie zachęcać ich do rejestrowania się w Warszawie.