Rzymkowski komentował w Wirtualnej Polsce słowa, które z ust posłanek KO - Kingi Gajewskiej, Katarzyny Lubnauer, Barbary Nowackiej i Krystyny Szumilas - padły po spotkaniu z Pierwszą Damą.

Posłanki stwierdziły wówczas, że prezydentowa podziela ich niepokój oraz że gdyby to Agata Duda podejmowała decyzję ws. "lex Czarnek", ta nowelizacja prawa oświatowego nie ujrzałaby światła dziennego.

Czytaj więcej

Posłanki KO: Pierwsza Dama podziela nasz niepokój ws. "lex Czarnek"

Komentując wypowiedź posłanek Rzymkowski   stwierdził, że parlamentarzystki są dla niego "niewiarygodne, jeśli chodzi o przekaz".

- Nie chcę tych pań w żaden sposób obrażać ani tym bardziej znieważać, natomiast one w moich oczach są mało wiarygodne, jeśli chodzi o przekaz - powiedział polityk.

Uzasadnił  swoją opinie tym, że, jak powiedział, "niejedna z nich dokonała znieważenia mojej osoby, używając słów powszechnie uważanych za wulgarne". Uważa więc, że wiarygodność osób, które obrażają innych, jest "słaba".

Wiceminister zapewnił, że szef resortu edukacji, Przemysław Czarnek, jest gotów spotkać się z Agatą Dudą, żeby rozwiać jej wątpliwości, a jest też umówiony na spotkanie z prezydentem.

- Uważam, że z racji na sympatię obydwu panów, będzie to dialog w duchu wzajemnej życzliwości i zrozumienia - powiedział Rzymkowski.