Zamieszanie wokół nowych przepisów podatkowych objęło nie tylko nauczycieli, którzy dostali niższe pensje, czy księgowych zmagających się z nowymi algorytmami obliczeń podatku. Okazuje się, że problem z Polskim Ładem mają też sami urzędnicy skarbowi. W Krajowej Administracji Skarbowej nie przeprowadzono bowiem wystarczających szkoleń, a podatnicy domagają się od urzędników tłumaczenia nowych, zawiłych reguł.

O wskazanie odpowiedzialnych panującego chaosu poproszono na antenie TVN24 ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka. Jego zdaniem nałożyło się na to wiele czynników, wśród nich niekompletna informacja, która wypłynęła od Ministerstwa Finansów. 

Czytaj więcej

Grodzki o obniżce VAT: Mały plasterek na dużą ranę

- To też jest tak, że służby finansowe różnych zakładów pracy, budżetówki odkładają różne elementy na koniec. U nas tak to zwykle bywa, że zamiast przygotować 2-3 miesiące przed i precyzyjnie wszystko przygotować i policzyć... - mówił minister.

Dopytywany, jak przygotować się do zmian, które wprowadzono na ostatnią chwilę, odpowiedział, że ustawa była przyjęta w październiku.

- Już od tego czasu można się było przygotować. Oczywiście ona nie była jeszcze podpisana przez prezydenta w październiku, ale w listopadzie. Od tego czasu można by się było przygotowywać tylko, że wtedy tak każdy jeszcze myślę, że jakoś to będzie - skomentował.