- Dokąd ich sugestie, ich zalecenia mogą być ignorowane? To zwycięstwo zabobonów nad nauką - przekonywał były szef rządu.

- Pamiętam tekst, który przeczytałem z wielką uwagą: tekst oświadczenia tych ekspertów, którzy napisali, że coraz bardziej byli przekonani o rozbieżnościach między przesłankami naukowymi, medycznymi, a praktyką. Powołali się - bez wymieniania nazwisk - na przypadek pani kurator małopolskiej (Barbary Nowak), gdzie mimo ewidentnych powodów do dymisji nie została zdymisjonowana. Pewnie uznali, że nie mogą firmować czegoś, czego nie akceptują - ocenił Miller.

- Kiedy mamy do czynienia z pandemią to trzeba słuchać wyłącznie ekspertów. Politycy są wtedy po to, aby wykonywać zalecenia wybitnych ekspertów, wybitnych lekarzy, to jest oczywiste. Dziwię się, że pan Morawiecki tego nie czyni, choć moje zdziwienie jest mniejsze jeżeli sobie uzmysłowię, że pozycja premiera Morawieckiego jest wątła - stwierdził były premier.

Miller był pytany o rządową ocenę strategii walki z COVID-19.

Czytaj więcej

Sondaż: Dymisja kurator Barbary Nowak? Polacy podzieleni

- Nie ma strategii, to działanie od wydarzenia do wydarzenia, a w ostatnich tygodniach widać wyraźnie, że przewagę uzyskują ludzie, którzy wierzą w gusła i zabobony, którzy mają gdzieś zalecenia przedstawicieli (świata) nauki i że oni nadają ton walce z pandemią administracji rządowej. Co więcej - są przyjmowani przez najważniejszych polityków PiS-u, w tym również przez (Jarosława) Kaczyńskiego. Zamiast nauki strategia rządu polega na stosowaniu się do guseł i zabobonów - mówił były premier.

A czy zdymisjonowany powinien zostać minister zdrowia, Adam Niedzielski (domaga się tego Lewica)?

Adam Niedzielski nie powinien czekać na zdymisjonowanie i sam się podać do dymisji

Leszek Miller, europoseł, były premier

- Jeśli minister zdrowia nie może wymóc na swoim rządzie, aby została zdymisjonowana pani, która pełni ważną funkcję w systemie edukacyjnym, a jednocześnie opowiada bzdury i brednie, to znaczy, że on nie może nic. W takiej sytuacji nie powinien czekać na zdymisjonowanie i sam się podać do dymisji - stwierdził Miller. 

Miller był też pytany o ewentualną rekonstrukcję rządu do której, według doniesień Onetu, w najbliższym czasie może dojść.

- W ogóle mam takie wrażenie, że atmosfera jest częsta i gęsta. Wydaje się, że PiS chwieje się na ostatniej glinianej nodze, która w dodatku się rozkrusza pod ciężarem afer, defraudacji, ale czy to jest ten czas, kiedy można powiedzieć, że okres rządzenia PiS-u się kończy? Tego oczywiście nikt z nas nie wie. To, czy będzie rekonstrukcja rządu, czy nie, zależy od Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził.