W czwartek Johnson odwołał zaplanowaną wizytę w Lancashire ponieważ - jak informuje Downing Street - członek jego rodziny uzyskał pozytywny wynik testu na COVID-19. 

Rzecznik Johnsona poinformował, że premier "stosuje się do wytycznych dla osób zaszczepionych, które miały bliski kontakt z zakażonym, obejmujących m.in. codzienne poddawanie się testowi i ograniczenie kontaktów z innymi". 

Czworo parlamentarzystów Partii Konserwatywnej publicznie wezwało Johnsona do odejścia z urzędu

Nie podano który dokładnie członek rodziny Johnsona uzyskał pozytywny wynik testu. Premier Wielkiej Brytanii mieszka z żoną, Carrie Johnson, i dwójką dzieci - 20-miesięcznym Wilfredem i pięciotygodniową Romy. 

Tymczasem w partii narasta bunt przeciwko Johnsonowi, który w środę publicznie przeprosił w Izbie Gmin za udział w przyjęciu zorganizowanym na Downing Street 20 maja 2020 roku w czasie obowiązywania w kraju lockdownu. Dymisji premiera domaga się też opozycja. Wsparcie Johnsonowi okazują ministrowie jego rządu.  

Czytaj więcej

Sondaż: 60 proc. Brytyjczyków chce dymisji Borisa Johnsona

Czworo parlamentarzystów Partii Konserwatywnej publicznie wezwało Johnsona do odejścia z urzędu.

Sky News podaje, że pewna liczba parlamentarzystów Partii Konserwatywnej miała przekazać na ręce sir Grahama Brady, przewodniczącego Komitetu 1922, parlamentarnej frakcji brytyjskiej Partii Konserwatywnej pisma z wnioskiem o głosowaniu wotum nieufności wobec Johnsona. Gdyby pisma takie złożyło na ręce Brady'ego 54 parlamentarzystów - 15 proc. parlamentarzystów Partii Konserwatywnej - wówczas głosowanie takie musiałoby się odbyć, a Johnson mógłby być zdjęty z urzędu przez polityków własnego ugrupowania. 

O złożeniu pisma z wnioskiem o wotum nieufności wobec Johnsona poinformował sir Roger Gale. - Uważam, że w tej sytuacji, Komitet 1922 ma obowiązek udać się do premiera i porozmawiać z nim, ponieważ to nie może tak wyglądać. Mówię to z ciężkim sercem, ponieważ przeprowadził on brexit - powiedział parlamentarzysta w rozmowie ze Sky News.  

Również William Wragg, zastępca przewodniczącego Komitetu 1922 stwierdził, że obawia się, iż historia z Johnsonem w roli głównej "odwróci uwagę od dobrego zarządzania krajem". 

Do odejścia Johnsona z urzędu wezwała też parlamentarzystka, Caroline Nokes.