Bosak, na konferencji z Martą Czech (partia Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna) oraz Jackiem Wilkiem (z partii KORWiN) wskazywał, że przyczyną inflacji w Polsce jest "dodruk pustego pieniądza pod pretekstem pandemii".
Czech nazwała taką politykę wprowadzaniem "podatku uchwalanego bez ustawy".
- Zmasowane zwiększenie podaży pieniądza, wespół z lockdownem, który ogranicza produkcję dóbr i usług, musiało poskutkować inflacją - stwierdziła.
Czytaj więcej:
Zdroworozsądkowa teza, że inflacja to zawsze skutek nadmiernego wzrostu podaży pieniądza, jest zbyt prosta, aby mogła być prawdziwa. A gdy pieniądz...
Pro
- Instytucją odpowiedzialną za ten stan rzeczy jest NBP, który przez wiele miesięcy ubierał inflacyjnego potwora w kubrak propagandy sukcesu - dodała.
Bosak wspominał z kolei, że "Konfederacja chyba jako jedyna siła polityczna w Polsce ostrzegała przed konsekwencjami polityki finansowej rządu Mateusza Morawieckiego".
Już w pierwszej połowie 2021 roku gdy inflacja wynosiła 3,1 pkt. proc. ostrzegaliśmy, że stosowanie tarcz finansowych nie może przynieść innego rezultatu jak ogromny wzrost inflacji
- Konfederacja skupiła środowiska o wyższej niż przeciętna w polskiej polityce wrażliwości na kwestie ekonomiczne. Dlatego, gdy usłyszeliśmy najpierw o lockdownach, a następnie o tarczach finansowych czyli wywoływaniu destrukcji życia gospodarczego, a następnie próbie ukrycia konsekwencji tej destrukcji, wiedzieliśmy że nie wróży to nic dobrego - mówił.
- Przyszłość szybko i ostro przyniosła potwierdzenie naszych prognoz. Już w pierwszej połowie 2021 roku gdy inflacja wynosiła 3,1 pkt. proc. ostrzegaliśmy, że stosowanie tarcz finansowych nie może przynieść innego rezultatu jak ogromny wzrost inflacji. Tarcze finansowe były niczym innym jak dodrukiem pieniądza - mówił przekonywał Bosak.
Poseł Konfederacji zwrócił uwagę, że "na to wszystko nałożyły się efekty lockdownu - znaczące ograniczenie usług, co spowodowało całkowite zakorkowanie łańcuchów dostaw, co spowodowało spadek podaży dóbr". Jak dodał "nie mogło to poskutkować inaczej niż wzrostem ceny dóbr". - To mogło wygenerować tylko jedną rzecz - inflację - podsumował.