System Pegasus dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego został, niezgodnie z prawem, zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości - pisze poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza", która opisuje zakamuflowany sposób, w jaki PiS miał zakupić izraelski system służący do inwigilacji.

Czytaj więcej

"Gazeta Wyborcza": Jak kupowano Pegasusa dla CBA

- Ja zachowuję dalece idącą wstrzemięźliwość wobec rewelacji "Gazety Wyborczej". To jest gazeta, która kilka tygodni temu pomyliła ministra (Przemysława) Czarnka z Leszkiem Czarneckim. Napisali artykuł o tym drugim, a używali nazwiska tego pierwszego - mówił Fogiel pytany o publikację "Gazety Wyborczej" ws. Pegasusa.

- Wiarygodność jest żadna. Skąd ja mieć pewność, że któryś z autorów nie znalazł na strychu starej konsoli (do gier - red.) Pegasus z komunii i mu się nie pomyliło? - pytał Fogiel.

Nie chcę wdawać się w spekulacje na temat tego czym dysponują, jakimi działaniami posługują się polskie służby

Radosław Fogiel, wicerzecznik PiS

Dopytywany o przebieg komisji finansów publicznych z września 2017 roku, na którym wiceminister sprawiedliwości Michał Woś przedstawiał wniosek ministra sprawiedliwości dotyczący "zmian w planie finansowym Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej na 2017 rok", który przewidywał, że środki z Funduszu Sprawiedliwości będą trafiać do "instytucji z sektora finansów publicznych", Fogiel zwrócił uwagę, że na komisji nie mówiono nic o zakupie systemu Pegasus. - Nie widzę nic złego w zapobieganiu przestępczości. Posłowie dostali informację jak zawsze na komisji, mogli zadawać pytania - przekonywał wicerzecznik PiS.

- Nie chcę wdawać się w spekulacje na temat tego czym dysponują, jakimi działaniami posługują się polskie służby - zaznaczył Fogiel podkreślając, że "nie ma takiej wiedzy". - Wszystkie działania operacyjne, jakiekolwiek, jeśli mają miejsce w Polsce, muszą być podejmowane za zgodą sądu - dodał.

- Nie mam żadnych informacji, które by potwierdzały (publikację "Gazety Wyborczej" - red.). Nie ma afery wokół Pegasusa - mówił następnie Fogiel pytany o to, dlaczego PiS nie chce powołać komisji śledczej ws. użycia Pegasusa.

- Nie ma dowodów na to, że Reptilianie rządzą światem. Czy to jest argument żeby powołać komisję śledczą? - dodał dopytywany dlaczego PiS nie chce zgodzić się na powołanie komisji śledczej, skoro nie ma sobie nic do zarzucenia ws. domniemanego użycia Pegasusa.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Decyzję na ten temat podejmuje większość sejmowa w oparciu o fakty, a nie w oparciu o obsesję czy czyjeś ego po stronie opozycji - tak z kolei Fogiel odpowiedział na pytanie o sondaż SW Research dla rp.pl, w którym 42,9 proc. respondentów opowiedziało się za powołaniem komisji śledczej ws. inwigilacji Pegasusem.