Zespół Wysokiego Komisarza NZ ds. praw człowieka gościł w Polsce od 29 listopada do 3 grudnia. Jego członkowie spotkali się m.in. z urzędnikami i przedstawicielami organizacji pozarządowych.

Komunikat z tego pobytu opublikowano dzisiaj na stronie biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka.

"Biorąc pod uwagę rozpaczliwą sytuację migrantów i uchodźców na granicy białorusko-polskiej, Biuro Praw Człowieka NZ ponawia dziś apel do obu krajów o pilne zajęcie się tą przerażającą sytuacją, zgodnie ze  zobowiązaniami wynikającymi z międzynarodowego prawa dotyczącego praw człowieka i prawa dotyczącego uchodźców" - czytamy w komunikacie.

Czytaj więcej

Pawel Soloch: Nasze działania były skuteczne

Rzeczniczka Wysokiego Komisarza, Liz Throssell, podkreśla w nim, że podczas pobytu w Polsce przeprowadzono rozmowy z 31 uchodźcami, którzy przybyli do ​​Polski przez Białoruś w okresie od sierpnia do listopada 2021 r.

"Większość z nich stwierdziła, że ​​podczas pobytu na Białorusi byli bici lub straszeni przez siły bezpieczeństwa, a także, że ​​białoruskie siły bezpieczeństwa zmuszały ich do przekroczenia granicy, pouczając, kiedy i gdzie mają przekroczyć, oraz uniemożliwiały ludziom opuszczenie strefy przygranicznej wrócić do Mińska. Kilku rozmówców powiedziało, że białoruskie siły bezpieczeństwa zażądały wygórowanych sum na żywność i wodę" - napisano w komunikacie.

Dziękujemy rządowi polskiemu za współpracę i nieustanny dialog, mimo że nasz zespół nie uzyskał dostępu do strefy pogranicza".

Biuro Wysokiego Komisarza wezwało Białoruś - która odmówiła przyjęcia delegacji ONZ - "do przeprowadzenia pełnego śledztwa w sprawie tych zarzutów, w tym przymusu i złego traktowania, oraz do natychmiastowego położenia kresu takim praktykom".

Biuro zauważa także, że podczas pobytu w Polsce do przedstawicieli ONZ dotarły "liczne doniesienia o natychmiastowym i automatycznym powrocie z Polski na Białoruś osób, w tym dzieci, które zgłosiły wniosek o ochronę międzynarodową". Obydwa kraje, i Polska, i Białoruś, stosują praktykę przepychania migrantów przez granice.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Wysoki Komisarz zauważa, że "Polska systematycznie przetrzymuje także tych migrantów i uchodźców, których nie zawróciła na Białoruś", a wiele osób, z którymi przeprowadzono wywiady, stwierdziło, że nie zapewniono im odpowiedniej opieki fizycznej i psychicznej podczas pobytu w areszcie, zaś ograniczono ich  kontakt ze światem zewnętrznym, w tym z niezależnymi prawnikami  i organizacjami pozarządowymi.

Czytaj więcej

Wiceszef MSWiA: Zaporę na granicy zbudują polskie firmy ze stali z polskich firm

"W atmosferze skoncentrowanej na bezpieczeństwie i podsycanej antyimigranckimi narracjami, po obu stronach podejmowane są praktyki i decyzje polityczne, które naruszają prawa człowieka uchodźców i migrantów" - czytamy w komunikacie.

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ wezwało Polskę i Białoruś do poszanowania praw uchodźców i umożliwienie obrońcom praw człowieka i organizacjom humanitarnym dziennikarzom i prawnikom dostępu do obszaru przygranicznego, a jednocześnie do "zaprzestania praktyk, które narażają uchodźców i innych migrantów na ryzyko".

"Dziękujemy rządowi polskiemu za współpracę i nieustanny dialog, mimo że nasz zespół nie uzyskał dostępu do strefy pogranicza" - czytamy w komunikacie.