Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska przekazała informacje dotyczące aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.
Poinformowała, że wciąż dochodzi do prób siłowego sforsowania granicy, wczoraj taka próbę podjęła m.in. 150-osobowa grupa migrantów, otwarcie nadzorowana przez białoruskie służby.
Michalska dodała, że białoruskie służby atakują Polaków kamieniami, funkcjonariusze oślepiani są latarkami i laserami. Białorusini nie kryją się również z tym, że pomagają migrantom forsować granicę, m.in. przerzucając kładki przez rozstawioną concertinę.
Michalska powiedziała, że Straż Graniczna organizuje pierwszy lot , którym do kraju pochodzenia ma wrócić około 20 migrantów. Szczegóły przygotowywanej akcji nie są jeszcze znane.
Rzeczniczka Straży poinformowała, że ciężarna Irakijka, którą wraz z rodziną - mężem i piątką dzieci - przed dwoma tygodniami znaleziono w lesie, poroniła. Kobieta jest w szpitalu, jej stan jest oceniany jako ciężki. Mężem i dziećmi zaopiekowała się Fundacja dialog.
Michalska przekazała też, że obecnie w środkach dla migrantów przebywa 1240 obywateli Iraku. 716 z nich złożyło wnioski o ochronę międzynarodową.
Ppor. Michalska mówiła również o przepustkach dla dziennikarzy, które według znowelizowanej ustawy o obronie granic ma wydawać komendant właściwej Straży Granicznej.
Liczba przepustek będzie ograniczona, na raz może być ich 20-30, choć na razie nie ma szczegółowych ustaleń.
- Nie wyobrażam sobie, żeby 170 redakcji wjechało nam na granicę- stwierdziła Michalska.