Podczas swojego przemówienia Morawiecki mówił, że Polacy muszą pozbyć nawyku, który "wtłaczano im w głowy" przez ostatnich 30 lat - nawyku mikromanii, poczucia niższości, przyjmowania na swoje sumienia "cudzych win i cudzych grzechów".

- Chcemy pozbyć się tych nawyków odpowiadania przed innymi za nasze i cudze  winy, odpowiadania przed innymi trybunałami - mówił Morawiecki. -  Jest tylko jeden, jedyny trybunał przed którym odpowiadamy. To trybunał naszej historii i naszej przeszłości.

Morawiecki stwierdził, że uczono nas, abyśmy przez dziesiątki i setki lat słuchali innych, a my " chcemy w Polsce rządzić się po naszemu, po polsku" - podkreślił premier.

Szef rządu zauważył, że wszyscy Polacy pragną silnej Polski, ale "nasza młoda niepodległość potrzebuje wzmocnienia ducha mądrości, aby jak najlepiej rozpoznać ścieżki walki o wzmocnienie suwerenności i wolności". A aby ta wolność służyła nam przez wiele lat, trzeba" budować szerokie elity".

Zdaniem premiera elity "tamtej" Rzeczpospolitej, sprzed objęcia władzy przez PiS w 2015 roku, dbały "tylko o siebie i to był ich największy grzech.

- Na pewno grzechem części z nich jest agenturalność - powiedział szef polskiego rządu.