Włodzimierz Czarzasty, Adrian Zandberg i Robert Biedroń wystosowali w poniedziałek wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy o zwołanie w trybie natychmiastowym Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- To jest wspólna granica, to jest wspólne państwo, to jest nasz wspólny problem i nie może tak być, że pan w tej chwili będzie konsultował tylko i wyłącznie z PiS-em wszystkie swoje działania - tłumaczyli liderzy Lewicy.
O ocenę propozycji zapytano w Sejmie szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego.
Czytaj więcej
Premier Mateusz Morawiecki skomentował sytuację na granicy z Białorusią. Zapowiedział, że rząd jest zdeterminowany, by bronić bezpieczeństwa Polski...
- Opozycja powtarza w kółko to samo i krytykuje wszystkie posunięcia rządu, zachowuje się całkowicie nieracjonalnie i niepoważnie i mało odpowiedzialnie, i o czym z nią rozmawiać?". "Gdyby się dało z kimś poważnym z opozycji rozmawiać, to z pewnością byśmy rozmawiali - skomentował wicemarszałek Sejmu.
Terlecki przyznał, że sytuacja na granicy "jest bardzo poważna". - Obserwujemy co się stanie. Myślę, że to jest przedsmak kryzysu, jaki nas czeka na tej granicy i zobaczymy, co z tego wyniknie - powiedział.
Stan wyjątkowy na granicy
Na granicy Polski z Białorusią od 3 września obowiązuje stan wyjątkowy w związku ze zwiększoną presję migracyjną na granicę Polski na tym jej fragmencie. Presja ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, którzy sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę z Polską, a także granice z Litwą i Łotwą. Działania te są odpowiedzią reżimu w Mińsku na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.
W związku z sytuacją na granicy rząd podjął decyzję o budowie wysokiej na 5,5 metra zapory na granicy. Zapora ma powstać do połowy 2022 roku.