Zeman poinformował o tym w swoim pierwszym wystąpieniu publicznym po wyborach parlamentarnych z 8-9 października, przegranych przez politycznego sojusznika Zemana, obecnego premiera Andreja Babisza i jego partię ANO.

Zeman 10 października trafił na oddział intensywnej opieki medycznej Centralnego Szpitala Wojskowego w Pradze. Nie wiadomo jaka była przyczyna hospitalizacji głowy państwa.

Teraz, w telefonicznym wywiadzie udzielonym radiu Frekvence 1 (wywiad nagrano wcześniej, nie nadano go na żywo) Zeman, który wciąż przebywa w szpitalu, choć przeniesiono go z OIOM-u na normalny oddział, powiedział, że czuje się dobrze i jest gotów dokończyć kadencję prezydencką, która ma potrwać do 2023 roku.

Zgodnie z konstytucją Zeman ma prawo powierzyć misję tworzenia rządu wybranemu przez siebie politykowi, który musi jednak następnie uzyskać wotum zaufania w parlamencie.

Czytaj więcej

Czechy: Prezydent Zeman po trzech tygodniach opuścił OIOM

77-letni Zeman mówił wcześniej, że powierzy misję tworzenia rządu liderowi najsilniejszej partii - w takim wypadku powierzyłby ją Babiszowi, ponieważ Fiala stoi na czele koalicji kilku partii.

Babisz nie ma jednak szans na zdobycie większości w nowym parlamencie.

Teraz jednak Zeman deklaruje, że powierzy misję tworzenia rządu Fiali, z którym ma rozmawiać w sobotę, przed pierwszym posiedzeniem nowego parlamentu w przyszłym tygodniu. Na posiedzeniu tym Babisz musi podać się do dymisji.

Zeman w rozmowie z radiem stwierdził że Babisz "nie jest zainteresowany w byciu premierem, ponieważ nikt nie chce z nim negocjować na temat utworzenia nowego rządu". Zeman stwierdził też, że rozmawiał z Babiszem przez telefon. 

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Koalicja centroprawicowa Razem, na czele której stoi Fiala, a także koalicja centrowa Partii Piratów i Ruchu burmistrzów dysponują 108 mandatami w 200-osobowej izbie niższej parlamentu. 

Partie te zawarły już porozumienie koalicyjne, które przewiduje zmniejszenie deficytu budżetowego do 3 proc. PKB z 7 proc. w tym roku, a także podjęcie kroków zmierzających do przyjęcia euro. Koalicja ta ma być również znacznie bardziej proeuropejska niż rząd Babisza.

Babisz potwierdził w piątek, że poda się do dymisji na pierwszym posiedzeniu parlamentu.