Wprowadzenie do szkół zapowiedzianego przez ministra nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość nastąpi z początkiem roku szkolnego 2021/2022.
Przedmiot ma się pojawić w szkołach ponadpodstawowych bez względu na rodzaj szkoły i kierunek nauczania. Minister nie może jeszcze poinformować, ile godzin lekcyjnych w tygodniu zostanie przeznaczonych na HiT. Na razie proponowane są albo 2 godziny tygodniowe w klasach pierwszych, albo po jednej godzinie w tygodniu w klasach pierwszej i drugiej.
Czytaj więcej
Co przez ostatnie 12 miesięcy zrobił minister Czarnek? Bilans jest ujemny.
Czarnek przyznał, że pomysłodawcą nowego przedmiotu był Jarosław Kaczyński, który podczas prezentacji "Polskiego Ładu" PiS mówił o konieczności "nowoczesnego nauczania historii".
Minister zapewnił, że wprowadzenie HiT nie spowoduje wydłużenia czasu, jaki uczniowie spędzają w szkołach. Specjalne zespoły pracują bowiem nad "odchudzeniem podstaw programowej historii, zwłaszcza w zakresie starożytności i średniowiecza.
- Młodzież na pewno nie może ani jednej godziny dłużej siedzieć w szkole. I tak długo siedzi w szkole - stwierdził Czarnek.
W rozmowie pojawił się również temat zbliżającego się terminu Marszu Niepodległości. MInister nie będzie w nim uczestniczyć, ponieważ Święto Niepodległości spędza na ogół ze swoimi wyborcami na uroczystościach w Lublinie.
Zapewnił jednak, że wielu członków PiS będzie obecnych w Warszawie na marszu, a on sam się od niego nie odcina.
Na pytanie o incydenty, jakie zdarzają się podczas Marszu Niepodległości, takie jak ubiegłoroczne rzucanie racy na balkon, na którym wisiała tęczowa flaga, odpowiedział, że to efekt prowokacji.
- Chwalę go, uważam, że jest to znakomite przedsięwzięcie. Byli prowokowani narodowcy jeszcze w czasach naszych poprzedników - mówił Czarnek.