Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer w tym tygodniu wysłał list do ministra Mariusza Kamińskiego, w którym dziękuje za skuteczną współpracę służb granicznych. Zaoferował również wspólne patrole na terenie Polski.

Czytaj więcej

Niemcy proponują wspólne patrole służb w Polsce

- Polska już jedną współpracę z Niemcami w obszarze migracyjnym realizuje. Są wspólne partole polsko-niemieckie, które działają w pobliżu granicy polsko-niemieckiej. Mają za zadanie wyłapywać potencjalną nielegalną migrację. Tę, która przedostała się przez granicę polsko-białoruską. To była prośba ze strony niemieckiej i my tę prośbę realizujemy. Jeżeli będzie potrzeba zwiększenia tych patroli, to jesteśmy otwarci na tego rodzaju propozycję - komentował współpracę z Niemcami wiceszef MSZ  Szymon Szynkowski vel Sęk w rozmowie z WP.pl

- Na samej granicy polsko-białoruskiej w tym momencie jest wielu funkcjonariuszy Straży Granicznej wspomaganych przez wojsko. Będzie ich jeszcze więcej. Jest budowana dodatkowa zapora fizyczna. Radzimy sobie swoimi środkami i siłami. Nie ma potrzeby korzystania z dodatkowego wsparcia - dodał.

Czytaj więcej

Straż Graniczna: Dla migrantów Polska to tylko kraj tranzytowy

- Proszę pamiętać, że działania Aleksandra Łukaszenki mają charakter hybrydowy, ale są obserwowane przez reżim. Sygnał, że Polska musi korzystać z dodatkowego wsparcia mógłby zostać odebrany w taki sposób, że mamy problem z administrowaniem tą sytuacją własnymi środkami. Tak nie jest. Nie ma powodu dawania tego rodzaju argumentów, skoro dzisiaj jesteśmy w stanie w wystarczający sposób sobie poradzić. Gdyby pojawiła się taka potrzeba w przyszłości, to absolutnie nie będziemy się wahać. Priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli i granic - mówił wiceminister.