Jak donosi dziennik, o fakcie wprowadzenia przez Marka Kuchcińskiego nowych zarządzeń gazetę poinformowali sami posłowie PiS.
Prócz tego, że posiedzenia komisji mogą się odbywać tylko za zgodą marszałka, a wnioski o posiedzenia mają mieć kolor zielony, komisje mogą obradować wyłącznie w dniach, w których nie odbywają się posiedzenia plenarne.
Jak mówili "Faktowi" posłowie PiS, nowe zarządzenia nie były rozpatrywane na żadnym posiedzeniu plenarnym ani na żadnym posiedzeniu komisji.
Marszałek Kuchciński wprowadził je sam - twierdzą posłowie i zgodnie twierdzą, że takie decyzje zapadły dlatego, że ani marszałek Kuchciński, ani wicemarszałek Terlecki nie radzili sobie z harmonogramem i porządkiem obrad.
Informację o zielonym papierze, na którym mają powstawać dokumenty dotyczące komisji, potwierdza Bartosz Arłukowicz, który zdziwiony był kolorem przekazywanej mu korespondencji.
- Nawet zapytałem sekretarki: „ Co mi tu pani podaje, na zielonym papierze?”. A ona tłumaczy, że to nowe zarządzenie marszałka Marka Kuchcińskiego. Że jako szef komisji w sprawie komisji mam pisać do niego tylko na zielonych papierach - cytuje Arłukowicza "Fakt".
Polityk PO zamieścił tę informację również na Twitterze.
Poseł PSL Piotr Zgorzelski krytykuje zarządzenie, które jego zdaniem jest dowodem na "wygasanie polskiego parlamentaryzmu".
- Aby w ogóle zwołać komisję, trzeba zgody marszałka. A co z komisjami zwoływanymi specjalnie w trybie art.152, gdy można było wezwać rząd do tłumaczeń? (...) To była jedna z ostatnich broni opozycji - mówi i kwituje: - a już nie chcę mówić o zielonych papierach, bo i tak idziemy w stronę obłędu w tym Sejmie i można pytać o żółte papiery niektórych.