W 2004 r. obserwacje wykonane przez sondę Cassini należącą do NASA wykazały, że tempo obrotu Saturna stopniowo się zmienia – wyjaśnia amerykański „Newsweek”. Takie zjawisko nie powinno mieć miejsca, ponieważ planety nie są w stanie tak po prostu przyspieszać ani zwalniać swojego obrotu. W 2001 r. profesor Tom Stallard z Northumbria University ustalił, że za pozorne zmiany w obrocie Saturna odpowiadały wiatry w górnych warstwach atmosfery planety. To one generowały prądy elektryczne, które tworzyły mylący sygnał zorzy polarnej. Nadal jednak nie było wiadomo, dlaczego w ogóle dochodzi do powstawania zjawisk zakłócających odczyty.

Czytaj więcej

Najdalej od czasów Apollo. Co wiemy o misji Artemis 2, pierwszej takiej od dekad

Zorza polarna Saturna zmyliła naukowców

Przełom przyniosły dopiero nowe obserwacje przeprowadzone przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Zespół naukowców z Northumbria University skupił się na północnym obszarze zorzy polarnej Saturna i analizował ją nieprzerwanie przez całą dobę saturnową. Następnie badacze przeanalizowali promieniowanie podczerwone cząsteczki zwanej kationem trójwodorowym. Cząsteczka ta powstaje w górnych warstwach atmosfery Saturna i działa jak naturalny termometr. Na tej podstawie udało się stworzyć pierwsze mapy o wysokiej rozdzielczości, pokazujące zarówno temperaturę, jak i gęstość cząstek w obszarze zorzy polarnej Saturna.

Naukowcy odkryli, że zorza Saturna nie jest tylko efektem ubocznym działania pola magnetycznego, ale aktywnie wpływa na atmosferę planety. Ogrzewa ją w konkretnych miejscach, a to z kolei uruchamia wiatry w górnych warstwach atmosfery. Te wiatry wytwarzają prądy elektryczne, które zasilają samą zorzę. W ten sposób powstaje zamknięta, samopodtrzymująca się pętla.

Czytaj więcej

Księżyc nie jest już taki sam. Oto, co zmieniło się po 50 latach od misji Apollo

To właśnie ten mechanizm odpowiadał za mylący sygnał, który przez lata interpretowano jako zmianę prędkości obrotu Saturna. W rzeczywistości planeta nie zmieniała tempa. Badacze obserwowali jedynie skutki procesów zachodzących wysoko nad jej powierzchnią.

Zorze na innych planetach podobnie wpływają na ich atmosfery?

Odkrycie nie odnosi się wyłącznie do Saturna. Zdaniem autorów podobne zależności mogą występować również na innych planetach. Jak podkreślają naukowcy, podobne badania mogą w przyszłości ujawnić procesy, których wcześniej w ogóle nie brano pod uwagę.