Koalicja SPD, FDP i Zielonych określana jest jako "koalicja świateł drogowych", ze względu na kolory symbolizujące wchodzące w jej skład partie (czerwony - SPD, żółty - FDP, zielony - Zieloni).
Alternatywną koalicją, bez udziału SDP, która może powstać w obecnym Bundestagu jest tzw. Jamajka - koalicja CDU/CSU, FDP i Zielonych.
Tymczasem Zieloni i FDP zapowiedzieli, że w pierwszej kolejności chcą porozumieć się ze sobą, przed podjęciem negocjacji ws. koalicji z jedną z największych partii w Bundestagu.
Czytaj więcej
Większych korekt w polityce zagranicznej można się spodziewać po koalicji z SPD na czele niż po rządzie kierowanym przez szefa partii żegnającej si...
Bez FDP i Zielonych SPD musiałoby odnowić tzw. wielką koalicję z CDU/CSU, przy czym SPD byłoby w niej tym razem większościowym partnerem.
Przewodniczący SPD w parlamencie Rolf Muetzenich oświadczył, że byłoby dobrze, gdyby FDP i Zieloni podjęli rozmowy o koalicji z SPD już w tym tygodniu.
Tylu Niemców nie chce, aby kanclerzem został Armin Laschet
Kandydat SPD na kanclerza, Olaf Scholz, napisał na Twitterze, że jest optymistą jeśli chodzi o perspektywy zbudowania koalicji z FDP i Zielonymi.
Z sondażu przeprowadzonego przez Civey institute dla dziennika "Augsburger Allgemeine" wynika, że 71 proc. respondentów jest przeciw stworzeniu rządu przez rywala Scholza, Armina Lascheta, którego CDU/CSU uzyskało w wyborach 24,1 proc.
Olaf Scholz ma szansę zostać pierwszym socjaldemokratą na czele rządu od 2005 roku oraz czwartym politykiem SPD kierującym rządem w powojennej historii Niemiec.