Wąsik był pytany czy stan wyjątkowy na granicy z polsko-białoruskiej zostanie przedłużony.

- Decyzja o przedłużeniu stanu wyjątkowego jeszcze nie zapadła. Widzę co się dzieje na granicy i napór (imigracji), który jest tam codziennie. Obecnie dochodzi do trzystu prób przekraczania granicy dziennie. To jest poważny napór, ale dochodzą do nas też niepokojące sygnały, że Białoruś zniosła ruch wizowy z niektórymi państwami, które są niezwykle "żyzne" jeśli chodzi o emigracje socjalną i zarobkową - sygnalizował polityk.

Media mogą relacjonować to co dzieje się na granicy, ale poza terenem objętym stanem wyjątkowym

Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA

Szef MSWiA był następnie pytany o to czy Straż Graniczna odsyła uchodźców, którzy przedostali się już na teren Polski, z powrotem na Białoruś, stosując taktykę tzw. push-back.

- Używamy wszystkich legalnych środków, by bronić polską granicę. Nasze metody nie odbiegają o metod stosowanych przez inne straże graniczne. Musimy ochronić naszą granicę i ta metoda mieści się w przepisach prawach. Polska Straż Graniczna stosuje wszystkie legalne metody, które chronią polską granicę - podkreślił przedstawiciel rządu.

Wąsik odpowiedział także na zarzuty, że rząd ograniczył wolność mediów przez wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią - tym samym zabierając dziennikarzom możliwości poruszania się po tym terenie.

Czytaj więcej

prezydent Andrzej Duda
Stan wyjątkowy na granicy z Białorusią. Jest decyzja prezydenta Dudy

- Media mogą relacjonować to, co dzieje się na granicy, ale poza terenem objętym stanem wyjątkowym. Po to, aby polskie służby mogły działać skutecznie. Wszyscy pamiętamy jaką akcję zrobiły niektóre media przy koczowisku w Usnarzu Górnym, dając pożywkę białoruskim służbom, by zrobić wielkie zamieszanie na polskiej scenie politycznej. Udało się to też m.in. dzięki nieodpowiedzialności paru posłów - ocenił gość Radia Plus.