Były prezydent odniósł się na antenie RMF FM m.in. do kierunku, w którym zmierza Platforma Obywatelska.

- Z jednej strony na pewno ruszyła z kopyta do przodu, odbudowując swoją pozycję lidera po stronie opozycyjnej, ale nie znalazła jeszcze sposobu na odebranie choćby części głosów Prawu i Sprawiedliwości - ocenił.

Cała sztuka działania opozycji powinna być nastawiona na to, żeby odebrać część głosów PiS-owi.

Bronisław Komorowski.

Były prezydent był też pytany o „skręt w lewo” PO. - O tym mówiłem wielokrotnie, że tu upatrywałem m.in. słabości Platformy Obywatelskiej. Tak to już było, że wielkie dni Platforma przeżywała wtedy i miała wielkie sukcesy, gdy miała jednocześnie mocne, wyraziste skrzydło liberalne, ale bardzo mocne skrzydło konserwatywne, co miała zapisane w deklaracji ideowej, że jest partią konserwatywno-liberalną - powiedział.

Czytaj więcej

Były prezydent Bronisław Komorowski
Komorowski: Jeżeli jest rzeczywiste zagrożenie militarne, to się wprowadza stan wojenny. Z grubej rury

Bronisław Komorowski został zapytany, czy próbowałby się porozumieć z Jarosławem Gowinem, liderem Porozumienia, które niedawno opuściło obóz Zjednoczonej Prawicy. Odparł, że nie musi się z nikim porozumiewać.

- Ale życzę Jarosławowi Gowinowi, aby znalazł wspólny język z opozycją, a szczególnie tą częścią opozycji, z którą pewnie ma pokrewne poglądy na wiele kwestii natury ideowej - zadeklarował.

Na uwagę, że Donald Tusk „raczej nie pała chęcią do tego, żeby iść pod rękę” z Gowinem Komorowski odparł: - Żałuję. Uważam to za błąd.

Czytaj więcej

Przewodnicząca partii Zieloni, posłanka KO Małgorzata Tracz
Partia Zieloni: Zostajemy w Koalicji Obywatelskiej. Kongres w styczniu
Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Bronisław Komorowski wyraził pogląd, że powrót Donalda Tuska do krajowej polityki „bardzo podniósł notowania Platformy”. - Jestem tym bardzo usatysfakcjonowany, ale niepokoi mnie to, że ten wzrost notowań Platformy głównie oznacza osłabienie innych partii opozycyjnych, głównie Szymona Hołowni i trochę Lewicy - zaznaczył.

- Cała sztuka działania opozycji powinna być nastawiona na to, żeby odebrać część głosów PiS-owi: tych rozczarowanych, zniechęconych do PiS-u - dodał.

Były prezydent oświadczył przy tym, że nie zamierza wracać do żadnej polityki partyjnej. - W 2010 r. wyrzekłem się członkostwa w partii naprawdę, a nie na niby - stwierdził.