Na początek października zaplanowany jest kongres zjednoczeniowy Lewicy, na którym dojdzie do połączenia z Wiosną Roberta Biedronia.
Formacją będzie rządzić dwóch - lub dwoje - współprzewodniczących, bo decyzje mają być podejmowane kolegialnie.
Naturalnymi kandydatami na te stanowiska są Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń. Obaj jednak nie mogą być pewni wyboru.
Przeciwko Czarzastemu wystąpiła część członków Lewicy z Tomaszem Trelą na czele, po tym, jak Czarzasty przeforsował decyzję o połączeniu z Wiosną i utworzeniu dwóch frakcji. Przed głosowanie w tej sprawie Czarzasty zawiesił kilkoro członków zarządu, którzy podpisali się pod listem w obronie zawieszonego wcześniej wiceprzewodniczącego Lewicy, europosła Marka Balta.
Większość zawieszonych odzyskała już pełnię partyjnych praw, wciąż w stanie zawieszenia pozostaje Tomasz Trela, który już kilka miesięcy temu przyznawał, że chce zastąpić Czarzastego w fotelu szefa Nowej Lewicy.
Czytaj więcej
Poseł Tomasz Trela ocenił, że sytuacja w Nowej Lewicy „tak go wkurzyła”, że gdy przyjdzie moment, jest w stanie powiedzieć: „Włodek (Czarzasty), ch...
Z ambicji przewodniczenia połączonymi partiami nie rezygnują również Krzysztof Gawkowski, szef sejmowego klubu Lewicy, oraz senator Gabriela Morawska-Stanecka.
Morawska-Stanecka jest skonfliktowana z Włodzimierzem Czarzastym. Jak pisze RMF FM, w maju senator cytowała swoją rozmowę telefoniczną z szefem Lewicy, podczas której Czarzasty wulgarnie miał jej grozić zakończeniem kariery.
Po kongresie zjednoczeniowym kolegialna władza będzie rządzić przez następne 4 lata.