Rząd postanowił wystąpić do prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzenie na okres 30 dni stanu wyjątkowego na terenie części województw podlaskiego i lubelskiego. Chodziło o 183 miejscowości w pasie przygranicznym.

- Sytuacja na granicy z Białorusią jest cały czas kryzysowa, ze względu na to, że reżim Łukaszenki poprzez przetransportowanie ludzi z Iraku głównie na terytorium Białorusi postanowił wypchnąć tych ludzi na terytorium Litwy, Łotwy i Polski - tłumaczył premier Mateusz Morawiecki.

Na podstawie art. 230 ust. 1 konstytucji oraz art. 3. ustawy o stanie wyjątkowym na wniosek Rady Ministrów prezydent wydał rozporządzenie o wprowadzeniu 30-dniowego stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego.

W środę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się spotkanie prezydenta z szefami resortów obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji oraz szefem BBN, poświęcone omówieniu bieżącej sytuacji bezpieczeństwa na granicy państwowej między Polską a Białorusią.

Decyzja prezydenta

O decyzji Andrzeja Dudy w związku z wnioskiem Rady Ministrów poinformował przed godz. 15:00 sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Błażej Spychalski.

Zaznaczył, że wniosek rządu był przez prezydenta "bardzo wnikliwie analizowany".

- Dosłownie przed chwilą prezydent podjął decyzję o wydaniu rozporządzenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenie wskazanym we wniosku przez Radę Ministrów - to jest mniej więcej trzykilometrowy pas województwa lubelskiego i województwa podlaskiego, to granica Polski z Białorusią - powiedział.

Czytaj więcej

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński: Usnarz Górny to czubek góry lodowej. Nie pozwolimy na to
Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Spychalski poinformował, że rozporządzenie jest przesyłane do publikacji w Dzienniku Ustaw oraz - zgodnie z konstytucją - do marszałek Sejmu, ponieważ musi zostać poddane głosowaniu w parlamencie. Dodał, że rozporządzenie dotyczy okresu 30 dni i wchodzi w życie z dniem publikacji.

Prezydentowi zależało ogromnie na tym, żeby te rozwiązania były jak najmniej dotkliwe dla obywateli.

Błażej Spychalski

Błażej Spychalski podczas konferencji prasowej przed BBN w Warszawie

Błażej Spychalski podczas konferencji prasowej przed BBN w Warszawie

PAP/Rafał Guz

"Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego została podjęta w związku ze szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi" - podała Kancelaria Prezydenta.

Co oznacza decyzja ws. stanu wyjątkowego?

Rozporządzenie wprowadza następujące rodzaje ograniczeń:

  1. zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, zgromadzeń w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631);
  2. zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania, na obszarze objętym stanem wyjątkowym, imprez masowych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2171) oraz prowadzonych w ramach działalności kulturalnej imprez artystycznych i rozrywkowych, niebędących imprezami masowymi;
  3. obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość przez osoby, które ukończyły 18 lat, przebywające w miejscach publicznych na obszarze objętym stanem wyjątkowym, a w przypadku osób uczących się, które nie ukończyły 18 lat – legitymacji szkolnej;
  4. zakaz przebywania w ustalonym czasie w oznaczonych miejscach, obiektach i obszarach;
  5. zakaz utrwalania za pomocą środków technicznych wyglądu lub innych cech określonych miejsc, obiektów lub obszarów;
  6. ograniczenie prawa posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych oraz innych rodzajów broni poprzez wprowadzenie zakazu ich noszenia;
  7. ograniczenie dostępu do informacji publicznej dotyczącej czynności prowadzonych na obszarze objętym stanem wyjątkowym w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.

"Zakres wprowadzenia i stosowania ograniczeń określonych w pkt 1-5 i 7, zostanie określony w rozporządzeniu Rady Ministrów, natomiast w stosunku do ograniczenia z pkt 6 – w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw wewnętrznych" - podano.

Decyzje, które prezydent podjął, dają naszym służbom, przede wszystkim Straży Granicznej i wojsku nieco więcej kompetencji, niż to ma miejsce obecnie - oświadczył Błażej Spychalski.

Rzecznik prezydenta: sytuacja na granicy z Białorusią jest trudna

- Prezydent musiał wyważyć dwa rodzaje dóbr - z jednej strony to, co jest absolutnie fundamentalne dla naszego państwa, czyli bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo granic, a z drugiej strony swobody obywatelskie. Decyzje, które prezydent podjął z jednej strony dają naszym służbom, przede wszystkim Straży Granicznej i wojsku nieco więcej kompetencji niż to ma miejsce obecnie, ale z drugiej strony, jeśli chodzi o swobody obywatelskie, prezydentowi zależało ogromnie na tym, żeby te rozwiązania były jak najmniej dotkliwe dla obywateli - oświadczył Błażej Spychalski.

Rzecznik powiedział, że wszystkie decyzje prezydenta są zgodne z ustawą o stanie wyjątkowym.

Czytaj więcej

Kryzys na granicy. Bosak: Tam musi panować porządek, a nie medialny cyrk

Pytany przez dziennikarzy o powody decyzji prezydenta Spychalski odparł, że "sytuacja na granicy z Białorusią jest trudna i to chyba nie ulega żadnej wątpliwości". Dodał, że Polska jest odpowiedzialna za własne granice, ale też za wschodnią granicę Unii Europejskiej. - Musimy podejmować takie decyzje, żeby zapewnić pełne bezpieczeństwo Polsce i UE, i stąd decyzja prezydenta - zaznaczył.

"W oczekiwaniu na decyzję prezydenta spotkałem się z włodarzami miejscowości przygranicznych, które zostaną objęte stanem wyjątkowym. Wraz z komendantami głównymi Policji i SG przekazałem informację nt. rozporządzenia wykonawczego, które jeszcze dziś zostanie opublikowane" - pisał w czwartek przed południem w mediach społecznościowych szef MSWiA Mariusz Kamiński. Dodał, że działania spotkały się "ze zrozumieniem i wsparciem lokalnych władz" i podejmowane są " wyłącznie w interesie bezpieczeństwa naszych obywateli".

Kryzys na granicy z Białorusią

W rejonie Usnarza Górnego od kilkunastu dni koczuje grupa imigrantów. Strona Polska utrzymuje, że osoby te cały czas znajdują się po białoruskiej stronie i że odpowiedzialna jest za nich Białoruś.

W związku z sytuacją na granicy resort obrony rozpoczął budowę dwumetrowego ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią.

Czytaj więcej

Kwaśniewski: Stan wyjątkowy? Rząd ułatwia sobie życie

Polska zarzuca Białorusi, że ta przerzuca imigrantów w pobliże granicy Polski, a także Litwy i Łotwy, stwarzając im warunki do nielegalnego przekraczania granic Unii w ramach wojny hybrydowej z UE. Reżim w Mińsku ma w ten sposób wywierać presję na Unię, by ta złagodziła sankcje nałożone na Białoruś.

Premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii apelowali wspólnie do Mińska, by ten powstrzymał się od eskalacji napięć na granicach.

KE podkreśla, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest elementem agresji na granice Unii Europejskiej, w celu jej destabilizacji.

W sierpniu rząd Łotwy ogłosił stan wyjątkowy w rejonach granicznych z Białorusią, żeby powstrzymać nielegalnych migrantów, którzy próbują przedostać się do Unii Europejskiej. Na Litwie wprowadzono z kolei stan nadzwyczajny.