Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego Jarosław Gowin został zdymisjonowany z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju, pracy i technologii. W konsekwencji kierowane przez Gowina Porozumienie opuściło koalicję rządzącą.

W Sejmie powstało koło Porozumienia - należy do niego sześcioro posłów.

Wiceszef resortu edukacji i nauki Dariusz Piontkowski został w Radiu Zet zapytany, czy w rządzie brakuje Gowina. 

- Rzadko miałem z nim ostatnio kontakt - odparł.

- Jakoś nie zauważyłem mocno braku Jarosława Gowina - dodał, dopytywany.

- Mam wrażenie, że był mniej aktywny. Ministerstwo, które miało przygotować część ustaw związanych z "Polskim ładem" mam wrażenie było mniej aktywne - powiedział wiceminister.

Piontkowski został spytany o słowa byłego wicepremiera, który ocenił, że w obozie PiS jest traktowany jak trędowaty.

- Na pewno nie wzbudza wielkiej sympatii - skomentował były szef MEN.

- Nie śledzę na co dzień wywiadów, których udziela ten akurat polityk, natomiast chyba trudno się dziwić, że nie budzi wielkiej sympatii, bo jest traktowany jako osoba, która nie dotrzymała umowy, powoduje pewne problemy - mówił Piontkowski.

Ocenił, że Jarosław Gowin "przeszedł tak naprawdę przecież do opozycji".

- Przez przynajmniej część naszych wyborców jest traktowany po prostu jak zdrajca - stwierdził wiceszef MEiN o liderze Porozumienia.

Dariusz Piontkowski wyraził opinię, że "wyraźnie widać", iż Jarosław Gowin ma inne poglądy niż Prawo i Sprawiedliwość czy Zjednoczona Prawica.

- I dlatego m.in. znalazł się poza rządem. Trudno przecież współpracować z politykiem, który nie zgadza się z programem obozu rządowego - powiedział.

Według wiceministra edukacji i nauki, lider Porozumienia próbuje teraz zdobyć "jakąś nową grupę wyborców", a sondaże pokazują, że "idzie mu to chyba niezbyt dobrze". - Z ostatnio publikowanych sondaży wynika, że ok. 1 proc. wyborców chciałoby zawierzyć panu Gowinowi. To pokazuje, że jego poglądy na życie polityczne w Polsce mają niewiele wspólnego z rzeczywistością i na pewno nie cieszą się dużą popularnością. Ja absolutnie z nimi się nie zgadzam - mówił Piontkowski.