Reklama

Ryszard Terlecki: Opozycja musiałaby przekupić posłów niezależnych

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki uważa, że odwołanie Elżbiety Witek z funkcji marszałek Sejmu wiązałoby się z rozwiązaniem parlamentu i przyspieszonymi wyborami wiosną przyszłego roku. "Z odwołaniem marszałek Witek jest ten problem, że opozycja musi wskazać swojego kandydata na jej miejsce. Dogadanie się nie będzie łatwe" - uważa Terlecki.

Aktualizacja: 25.08.2021 17:17 Publikacja: 25.08.2021 14:28

Ryszard Terlecki: Opozycja musiałaby przekupić posłów niezależnych

Foto: PAP/Wojciech Olkuśnik

Odwołania marszałek Witek ze stanowiska chcą Koalicja Obywatelska, Lewica i Koalicja Polska-PSL. Ma to związek z wydarzeniami w Sejmie z 11 sierpnia.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zwraca uwagę, że opozycja musiałaby wyłonić wspólnego kandydata, który zastąpiłby witek. Wicemarszałek Sejmu uważa, że nie byłoby to proste.

Gowin też chciałby być marszałkiem, ale opuściła go większość jego posłów i teraz w Sejmie już się nie liczy

Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu

"Część Platformy chciałaby wystawić Kidawę-Błońską i ten pomysł gotów jest zaakceptować Tusk. Problem jednak w tym, że chętnych jest więcej: Budka, który za wszelką cenę chciałby być kimkolwiek ważnym; Nitras, który marzył o karierze u boku Trzaskowskiego, a teraz Tusk pokrzyżował mu plany; Tomczyk, którego pozbawiono przewodnictwa nad klubem PO, a także kilka pań posłanek, które uważają, że jak może być Kidawa, to czemu nie one. Marszałkowanie marzy się Kosiniakowi-Kamyszowi, a także Zgorzelskiemu z PSL, który uważa, że ma większe kwalifikacje od swojego prezesa. Posady marszałka nie odmówiłby Czarzasty z SLD, wie jednak, że jego szanse są znikome. Konfederaci najczęściej głosują razem z Platformą i Lewicą, ale dobrze wiedzą, że ich kandydata nikt poważny nie weźmie pod uwagę. Wreszcie Gowin też chciałby być marszałkiem, ale opuściła go większość jego posłów i teraz w Sejmie już się nie liczy" - komentuje Terlecki.

Czytaj więcej

Opozycja liczy sejmowe szable. Witek pierwszym testem
Reklama
Reklama

Jego zdaniem utrata przez PiS marszałka wiązałoby się z ogłoszeniem przedterminowych wyborów. "PiS nie mógłby przeprowadzać w Sejmie ustaw, koniecznych przy wprowadzaniu w życie poszczególnych elementów Polskiego Ładu, a opozycja usiłowałaby odwoływać kolejnych ministrów. Wobec takiego scenariusza jedynym rozwiązaniem byłby wniosek o samorozwiązanie Sejmu i prawdopodobnie wczesną wiosną odbyłyby się wybory" - stwierdził.

"Dopóki jednak PiS dysponuje większością głosów w Sejmie, trzeba myśleć raczej o pracy na rzecz dalszego rozwoju Polski niż o wcześniejszej o dwa lata kampanii wyborczej" - dodał Terlecki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Wstrząs w Polsce 2050. Czy Szymon Hołownia wróci jednak do gry?
Polityka
Sondaż: Jak powinna zmienić się Unia Europejska? Poznaliśmy zdanie Polaków
Polityka
Marcin Mastalerek: Ci, którzy śmieją się ze Zbigniewa Ziobry, też będą prosić o azyl
Polityka
Tajemnica projektu alkoholowego Lewicy. Plagiat?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama