Skurkiewicz wskazywał na zaostrzenie się sytuacji w Kabulu.
- Niestety wczoraj mogliśmy wykonać tylko dwa loty z Kabulu, ponieważ sytuacja bardzo się zaostrzyła, pojawiły się strzały. Amerykanie, którzy odpowiadają za lotnisko w Kabulu nie pozwolili nam już na kolejne lądowanie. Ale nadal pozostawiamy w tym rejonie trzy samoloty wojskowe, są to dwa Herkulesy i jedna Casa, które pozostają w ciągłej gotowości - zapewniał.
Czytaj więcej
Kolejny samolot z grupą osób ewakuowanych z Afganistanu wylądował na lotnisku w Warszawie.
Wiceminister MON-u przedstawił także przebieg akcji ewakuacyjnej z Afganistanu, w ostatnich dniach.
- Pierwszy wysłany samolot do Afganistanu przewiózł blisko pięćdziesiąt osób do Uzbekistanu. Wczoraj udało nam się wykonać jeszcze jeden lot z Kabulu - w sumie do Warszawy przyleciało wczoraj 80 osób. Mamy kolejną grupę przygotowaną i jestem przekonany, że jeszcze dziś uda się ją ewakuować - stwierdził polityk.
Niestety wczoraj mogliśmy wykonać tylko dwa loty z Kabulu
Skurkiewicz przekonywał również, że główna akcja ewakuacyjna zakończyła się w pod koniec czerwca.
- Wszystkich tych, którzy współpracowali z polskim kontyngentem ewakuowaliśmy praktycznie do końca czerwca - ostatnia rodzina, która chciała wyjechać Afganistanu, została ewakuowana 27 czerwca. Wszyscy ci, którzy czuli się zagrożeni, zostali już ewakuowani. Teraz ewakuowani są ci, którzy jeszcze kilka tygodni temu nie wyrażali takiego akcesu - tłumaczył.