Marszałek Senatu był pytany m.in. o sytuację na granicy Polski z Białorusią, na której koczują obecnie uchodźcy chcący przedostać się do Polski.

- Ci ludzie cierpią, to są tacy sami ludzie jak my, nikt dobrowolnie nie opuszcza swojego kraju. Jesteśmy im winni pomoc, choćby tylko czasową. Nie można się odwracać plecami.

- Nie mówiąc już o skandalicznej akcji dotyczącej ludzi, którzy współpracowali z Polakami (w Afganistanie). Najpierw była mowa, że ich ewakuowaliśmy w czerwcu, potem, że dopiero polecimy, a potem, że się rozpierzchli - mówił marszałek Senatu.

Grodzi zwrócił też uwagę, że "pierwsze Polki" wracające z Afganistanu zabrały czeskie samoloty.

- Akcja (ewakuacji) jest prowadzona w sposób daleki od perfekcji, żeby nie powiedzieć skandaliczny. Jeśli ktoś straci życie z powodu naszego niedbalstwa, tę krew będziemy mieli na rękach - mówił marszałek Senatu.

- Samorządowcy już wyrażają wolę społeczeństwa (przyjmowania uchodźców - red.). To jest nasz obowiązek moralny, etyczny i humanitarny - podkreślił.

Grodzki był też pytany o to kto był najlepszym marszałkiem Sejmu w historii III RP.

- Trudno traktować to jako zawody sportowe. Najlepszy był ten, który rozumiał co powinna robić druga osoba w państwie. Nie ulega wątpliwości, że imperatywem i nakazem działania drugiej osoby w państwie, jest absolutne rozumienie powagi tego urzędu, przestrzeganie regulaminu Sejmu, konstytucji i traktowanie siebie jako marszałek całego Sejmu, co staram się robić w Senacie jako marszałek Senatu - odparł.

W ubiegłym tygodniu w Sejmie, informując o decyzji ws. reasumpcji głosowania dotyczącego odroczenia posiedzenia Sejmu do września, marszałek Witek mówiła, że zasięgnęła opinii pięciu prawników. Jak okazało się w poniedziałek Witek powoływała się m.in. na ekspertyzy z 2018 roku dotyczące innego głosowania, które nie zakończyło się reasumpcją.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Tego już kompletnie nie rozumiem. Stenogramy Sejmu są dość porażające. (Marszałek Witek) mówi, że zasięgała opinii pięciu prawników, a ci publicznie temu zaprzeczają. Kłamstwo ma krótkie nogi, to jest dla mnie jakaś kompromitacja - mówił o tej sytuacji Grodzki.

A czy opozycja ma szansę odwołać marszałek Witek?

- Trochę mi nie wypada mówić, co ma zrobić Sejm. Wiem, że takie rozmowy są prowadzone, natomiast to jest w rękach parlamentarzystów Sejmu - odparł.

- Głosowanie dotyczyło tylko przesunięcia terminu i w takiej dość błahej sprawie rządzący nagięli prawo w sposób skandaliczny, to zaczynam się zastanawiać co zrobią, gdy będą mieli w perspektywie przegrane wybory parlamentarne - dodał.