W ostatnią środę Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji (tzw. lex TVN), która ogranicza możliwość nabywania udziału w polskich mediach przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

W czasie obrad opozycja wygrała głosowanie o odroczenie posiedzenia. Marszałek Elżbieta Witek zdecydowała o reasumpcji głosowania. Po przerwie zdanie zmieniło trzech posłów Kukiz'15 - Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk. Parlamentarzyści zagłosowali razem z PiS-em, co pozwoliło na wznowienie obrad. Wcześniej Sachajko tłumaczył, że doszło do pomyłki.

Choć Bartłomiej Sienkiewicz z Koalicji Obywatelskiej i Władysław Kosiniak-Kamysz z Koalicji Polskiej-PSL wskazali datę, do której miałyby być odroczone obrady (1 i 2 września), to - jak ujawnił w czwartek Michał Szczerba z PO - posłowie, którzy domagali się później reasumpcji, uzasadniali swój wniosek brakiem „podania daty odroczenia”.

Marszałek Sejmu stwierdziła, zarządzając powtórne głosowanie, że zasięgnęła opinii pięciu prawników, którzy potwierdzili, że ten wniosek może być głosowany na tym posiedzeniu. Nie opublikowała jednak wówczas tych opinii ani nie wskazała nazwisk jej autorów.

W poniedziałek Witek gościła w TVP, gdzie przekonywała, że „zarówno reasumpcja, jak i anulowanie głosowania, to są normalne demokratyczne procedury, które są wpisane i bardzo szczegółowo wpisane regulaminie Sejmu”. Zaprezentowała też wspomniane opinie prawników. Przyznała, że „zostały one wprawdzie sporządzone w roku 2018”, ale - według niej - były wówczas „podobne okoliczności”. Marszałek sama przyznała, że w 2018 roku, gdy to opozycja domagała się reasumpcji, jej poprzednik Marek Kuchciński nie zgodził się na reasumpcję.

- To, co się wydarzyło w polskim Sejmie, to jest w jakimś sensie coś dużo poważniejszego, niż tylko akcja przeciwko wolnym mediom - komentował we wtorek Donald Tusk na konferencji prasowej w Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie). - To jest jawne już oszustwo i fałszerstwo w wykonaniu drugiej osoby w państwie, pani marszałek Elżbiety Witek. To, co jest naprawdę przerażające to to, że to fałszowanie wpierw wyniku głosownia - tak zwana reasumpcja- później to kłamstwo w żywe oczy, że było to rozwiązanie rekomendowane przez pięciu prawników. To kłamstwo miało bardzo krótkie nogi, dzisiaj wszyscy wiemy, że nic takiego nie miało miejsca. Ta jawna korupcja, już zupełnie bezwstydna - mówił p.o. przewodniczącego Platformy. - Te mianowania, ty będziesz wiceministrem od tego, ty będziesz prezesem spółki tam jeśli tylko zagłosujesz tak jak chce Kaczyński - tłumaczył.

- Od kilku dni zaczynam się obawiać, kiedy widzę ten poziom bezwstydności, ten poziom bezczelności, takiej jawności w tym robieniu zła, w tych kłamstwach, w tych fałszerstwach, że właściwie widać dzisiaj, że chyba są  zdolni do wszystkiego - zauważył. - Taka pani marszałek Witek popełniła przestępstwo. Tu nie chodzi o żaden Trybunał Stanu, tylko to jest przestępstwo o charakterze kryminalnym i jak obserwuję to od kilku tygodni, to (...) oni dobrze wiedzą, że jeśli stracą władzę, to mogą niektórzy z nich stracić także wolność - mówił Tusk.

- Jestem absolutnie przekonany, że dla wielu wyborców PiS-u, tych, ten rozmiar korupcji, kłamstwa i fałszu jest też nie do zaakceptowania - dodał.

Tusk zapowiedział, że w najbliższych tygodniach z „ludźmi dobrej woli” będzie pracował nad kwestią tego, jak „zabezpieczyć wybory w Polsce przed takim jawnym, ordynarnym fałszem, jaki ostatnio miał miejsce w Sejmie”.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj