Przepis pozwalający Rzecznikowi Praw Obywatelskich działać po upływie kadencji do czasu powołania następcy jest niezgodny z konstytucją - uznał pięcioosobowy skład Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej. Wyrok oznacza, że Adam Bodnar przestanie wykonywać zadania RPO.

"Polsko, obudź się! Już nie ma Twojego Rzecznika. Już nie ma Trybunału. Nie ma nikogo, kto Cię obroni. Teraz musimy bronić się sami, ale nie poddamy się" - skomentowała wyrok Morawska-Stanecka na Twitterze.

"To pseudowyrok. Cios w samo serce polskiej demokracji! Cofa on Polskę o dekady w ochronie praw człowieka i obywatela!" - oceniła z kolei posłanka Koalicji Obywatelskiej, Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

"PiS pozbawił Polaków konstytucyjnego prawa do pomocy Rzecznika Praw Obywatelskich. W trudnych pandemicznym czasach" - oceniła inna posłanka KO, Katarzyna Lubnauer.

"Prokurator Piotrowicz na wniosek p. Przyłębskiej twierdzi w imieniu TK, że sprawowanie urzędu przez RPO do czasu powołania następcy jest niekonstytucyjne. (...) Historia zatoczyła koło" - napisała posłanka Lewicy, Wanda Nowicka.

"Pełnienie obowiązków przez RPO niezgodne z linią partii" - to komentarz wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z KO.

"Pani Przyłębska ugotowała taki wyrok, jaki chciał Prezes" - napisał z kolei poseł Lewicy Tomasz Trela, nawiązując do wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku lat. Kaczyński w TVP mówił, że prezes Przyłębska jest jego "odkryciem towarzyskim" i że bywa u niej na obiadach.