W 2018 roku turecka lira straciła ok. 40 proc. wartości, co jest efektem obaw inwestorów związanych z działaniami Erdogana wobec tureckiego banku centralnego. Kurs liry osłabia też spór Turcji z USA, który zaowocował m.in. podniesieniem przez USA cła na turecką stal i aluminium.
Erdogan określił utratę wartości przez lirę mianem "wojny ekonomicznej" i oskarżył Waszyngton o to, że ten wziął na celownik Turcję w związku z faktem, iż Ankara nie chce zwolnić z aresztu amerykańskiego pastora, Andrew Brunsona, który jest oskarżany przez Turcję o związki z terrorystami.
W dwóch oddzielnych wystąpieniach, w związku z rocznicą bitwy pod Mazikertem w 1071 roku, oraz tureckim dniem zwycięstwa, Erdogan podkreślił, że jedność Turków przeciwko atakom na ich polityczną i gospodarczą niepodległość pomoże Turcji przetrwać te trudne chwile.
- W czasie, gdy mierzymy się z atakiem na turecką gospodarkę, naszą największą gwarancją jest zaangażowanie i determinacja każdego obywatela, który chce zachować niepodległość, naród i (naszą) przyszłość - powiedział Erdogan.
W sobotę prezydent Turcji zapewnił, że nic nie powstrzyma Turcji od celów na lata 2023, 2053 i 2071 - to daty związane z rocznicami 100-lecia istnienia Republiki Tureckiej (2023), 600-lecia zdobycia Konstantynopola przez Turków (2053) i 1000-lecie bitwy pod Mazkiertem (2071).