W poniedziałek Biedroń ogłosił, że nie będzie kandydował na drugą kadencję na stanowisku prezydenta Słupska. Na swoje miejsce rekomendował - zgodnie ze spekulacjami medialnymi - obecną wiceprezydent Krystyną Danilecką-Wojewódzką.
Dowiedz się więcej: Robert Biedroń zdecydował się - opuszcza Słupsk
Prezydent Słupska stwierdził w czasie poniedziałkowej konferencji, że decyzja o rezygnacji z wyborów "nie była łatwa". - Drogie słupszczanki i słupszczanie. Dziękuję wszystkim za zaufanie i wsparcie, które czułem od pierwszego dnia. Zawdzięczam wam bardzo wiele - mówił.
Nowe ugrupowanie ma powstać do lutego przyszłego roku. W tym terminie ma się odbyć konwencja założycielska partii, do tego czasu ma powstać program oraz wybrana nazwa partii. Plany w tej sprawie Biedroń ogłosił w czasie konferencji prasowej na placu Konstytucji w Warszawie.
- Ludzie w różnych miejscowościach, w których się spotykaliśmy (...) w całej Polsce, mieli ogromną nadzieję i nadal mają, że polityka może być inna. Że polityka może być przyjazna ludziom, że polityka może być bliżej mieszkańców naszych miast i miasteczek. Że jest nadzieja w naszych sercach, że to, na co się umówiliśmy po 1989 roku (...), może być realizowane - mówił.
- Dostałem kilkadziesiąt tysięcy wiadomości po wczorajszej konferencji. To dodaje ogromnej energii. To dodaje ogromnych skrzydeł i pozwala wierzyć, że inna Polska, inna polityka, jest możliwa. I za to państwu bardzo serdecznie dziękuję - kontynuował polityk.
Biedroń oświadczył, że nad nowym projektem politycznym pracował od wielu miesięcy. - Jestem przygotowany, żeby przyjąć wyzwanie i stanąć na czele ruchu, który zmieni oblicze Polski, który zmieni oblicze tej ziemi. Ruchu, który sprawi, że będzie nadzieja na to, że polityka może wyglądać inaczej, że polityka może łączyć a nie dzielić, że polityka może dbać o dobro wspólne - deklarował.
- Budowałem struktury, założyłem ruch polityczny, spotykałem się z mieszkańcami naszego kraju i dzisiaj nadszedł ten czas, żeby powiedzieć państwu, że najbliższe sześć miesięcy przeznaczę na to, żeby znów wyruszyć w Polskę i rozmawiać o tym, jakiej Polski chcemy, o jakiej Polsce marzymy, o jakiej Polsce śnili ci, którzy pisali konstytucję, ci, którzy tworzyli niepodległą Rzeczypospolitą - powiedział.
- To ważny moment, ważny dla mnie i ważny dla Polski - dodał. - Moment, w którym możemy zmienić politykę, w której jest zbyt dużo emocji, a zbyt mało konkretów. Zbyt dużo myślenia o tym, kto z kim, jak się ułoży na listach, czy Biedroń spotka się z takim czy z innym politykiem, a zbyt mało myślenia o mieszkańcach naszego kraju i o przyszłości Rzeczypospolitej Polskiej. Chcę to zmienić. Chcę zmienić oblicze naszej polityki - zapowiedział Biedroń, dodając, że w najbliższym czasie odwiedzi 40 miast, gdzie będzie dyskutował o programie nowego ugrupowania.