Khan podkreślił, że jego rząd musi wydostać kraj z "pułapki zadłużenia". - Musimy się zmienić jako naród - miał powiedzieć pakistański premier cytowany przez portal Dawn News.

- Może Bóg zesłał nam ten kryzys, ponieważ chce, abyśmy się zmienili? - zastanawiał się szef rządu.

Zwracając się do urzędników państwowych Khan zapewnił, że "nawet jeśli nie lubią jego i jego partii", on sam będzie stał po ich stronie, jeśli tylko będą pracowali dla dobra kraju.

Premier zapewnił, że będzie chronił urzędników przed jakąkolwiek polityczną presją.

Khan mówił też, że zarobki urzędników powinny być na tyle wysokie, aby nie skłaniały ich do zachowań korupcyjnych.

Imran Khan, były krykiecista, doszedł do władzy w wyniku wyborów z lipca 2018 roku wygranych przez jego Pakistański Ruch na Rzecz Sprawiedliwości. Khan wygrał wybory obiecując walkę z korupcją i odsunięcie od władzy dotychczasowych elit. W wyborach partia Khana pokonała rządzącą krajem od 2013 roku Ligę Muzułmańską, której zaszkodziło ujawnienie tzw. Panama Papers, które doprowadziło do upadku i aresztowania premiera Nawaza Sharifa.