W sobotę o północy Władimir Putin niezapowiedziany przyleciał do odległej Chakasji – na pograniczu mongolsko-kazachskim. To region, gdzie jego partia Jedna Rosja poniosła najdotkliwszą porażkę w wyborach regionalnych na początku września. W czasie wizyty, która nie została umieszczona w jego oficjalnym kalendarzu, prezydent spróbuje osobiście naprawić sytuację i doprowadzić do pokonania mało znanego komunistycznego faworyta drugiej tury.
– Mieszkańcy republiki piszą liczne petycje do Putina, by usunął wszystkich niegodnych kandydatów i dał kogoś porządnego. Cała ta sytuacja charakteryzuje zarówno putinowski system „sterowanej demokracji", jak i niezadowolony naród, który jednak zwraca się do niego, domagając się, by nadal nim zarządzał – uważa miejscowy dziennikarz Aleksiej Tarasow.