Negocjacje ws. układu NAFTA trwały rok. Donald Trump uważał, że porozumienie w dotychczasowym kształcie było niekorzystne dla USA i groził jego wypowiedzeniem.

Nowa umowa - jak podaje CNN - ma zapewnić większy dostęp do kanadyjskiego rynku produktów mlecznych, a także rozwiewać obawy co do potencjalnych ceł na samochody.

Negocjacje ws. przedłużenia porozumienia miały być intensywnie prowadzone przez negocjatorów z USA, Kanady i Meksyku przez cały weekend. W niedzielę wieczorem Trump miał zostać poinformowany przez Przedstawiciela USA ds. Handlu (United States Trade Representative) Roberta Lighthizera i doradcę prezydenta Jareda Kushnera o bliskim finale negocjacji.

Nowe porozumienie ma wkrótce zostać podpisane przez premiera Kanady oraz prezydentów USA i Meksyku. Amerykański Kongres będzie miał 60 dni na ratyfikowanie nowej umowy.

Administracja Trumpa chciała doprowadzić do podpisania nowej umowy przed odejściem z urzędu meksykańskiego prezydenta Enrique Pena Nieto (nastąpi to 1 grudnia). Dlatego też strony były zdeterminowane, by osiągnąć porozumienie do końca września.

Trump nazywał porozumienie NAFTA "być może najgorszą umową, którą kiedykolwiek podpisano".

Kanada i Meksyk to dwaj najwięksi partnerzy handlowi USA - przypomina CNN. Dlatego też wielu przedstawicieli Kongresu, jak i Amerykańska Izba Biznesu (United States Chamber of Commerce) wykluczały możliwość innego porozumienia o wolnym handlu niż takie, którego stronami są zarówno Kanada, jak i Meksyk (wcześniej mówiono o możliwości podpisania umowy wyłącznie z Meksykiem).