– Pamiętam te czasy, gdy kampanie samorządowe były nudne – rzucił w rozmowie z „Rzeczpospolitą" jeden z polityków PO z długim stażem w trakcie ostatniego, wyczerpującego dla wszystkich etapu kampanii w Warszawie. I rzeczywiście, mimo że formalnie kampania wyborcza trwała od połowy sierpnia, to zwłaszcza w Warszawie „prekampania" zaczęła się dużo wcześniej. Wyborom samorządowym w tym roku towarzyszyły nadzwyczajne emocje. Pod koniec samorządy – poza kampaniami lokalnymi – zeszły na dalszy plan w przesłaniach ogólnopolskich partii, a w ostatnich godzinach wrócił polityczny temat uchodźców.