Reklama
Rozwiń
Reklama

Reforma resortu według Widackiego

Prof. Jan Widacki, poseł LiD, napisał już projekt ustawy o rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – dowiedziała się „Rz”. LiD zamierza go w ciągu kilku dni złożyć w Sejmie. – Trwają ostatnie uzgodnienia – mówi Widacki.

Aktualizacja: 22.11.2007 06:35 Publikacja: 22.11.2007 03:34

Rozdzielenie funkcji to sztandarowe hasło Zbigniewa Ćwiąkalskiego, ministra sprawiedliwości z rekomendacji PO. Traktuje je jako jedno z najważniejszych zadań. Czy prof. Widacki postanowił ubiec swego znajomego z Krakowa? – Nie należy tego traktować w kategoriach sportowych. Nikt nie chce nikogo ubiec ani pierwszy dobiec do mety. Każdy robi to, co uważa za potrzebne – twierdzi Widacki i dodaje: – Może ministrowi spodoba się nasz projekt? Prezentował podobne stanowisko.

Ćwiąkalski nie jest rozczarowany inicjatywą Widackiego. – Właśnie pracuję nad własnym projektem – przyznał wczoraj „Rz”.

W przyszłym tygodniu ma powołać zespół ekspertów, który przygotuje założenia do ustawy. – W czwartym dniu urzędowania trudno, bym miał już gotowy projekt – mówi Ćwiąkalski. Zapowiada, że ten autorstwa LiD przekaże ekspertom. – Bardzo cenię prof. Widackiego i prof. Filara. Cieszę się, że jest w Sejmie poważna reprezentacja karnistów – mówi. Widacki i Ćwiąkalski pracowali na Uniwersytecie Jagiellońskim. Znają się, ale – jak twierdzą ich koledzy – nigdy się nie przyjaźnili.

– Wszyscy profesorowie prawa karnego w Polsce znają się znakomicie – mówi prof. Filar, który też pracował nad projektem LiD. – I nie ma mowy o kontekście politycznym tej sprawy. Jeśli minister złoży własny projekt, to świetnie, bo będzie nad czym pracować w komisji.

– Z całą pewnością LiD chce nas wyprzedzić. Ale to pożyteczna rola opozycji, która dopinguje rząd do szybkiej pracy – komentuje Julia Pitera z PO.

Reklama
Reklama

Projekt LiD przewiduje, że w miejsce prokuratur apelacyjnych i krajowej powstanie prokuratura generalna. – Minister sprawiedliwości miałby kompetencje ogólne, budowałby infrastrukturę prawną i zasady polityki kryminalnej – mówi Widacki.

Prokuratora generalnego na siedmioletnią kadencję powoływałby prezydent spośród trzech kandydatów przedstawionych przez prezesa Sądu Najwyższego. Ten ostatni wyłaniałby kandydatury w „długim procesie opiniowania”, m.in. przez ministra sprawiedliwości i kolegium prokuratorów prokuratury generalnej. Prokurator generalny odpowiadałby przed Trybunałem Stanu. LiD złożył już w Sejmie projekty także z innych dziedzin, m.in. nowelizacji ordynacji samorządowej, ustawy o służbie cywilnej, a także Karty nauczyciela i ustawy o świadczeniach rodzinnych.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama