- Czy pan polecił pana (Grzegorza) Kowalczyka na giełdę warszawską, do zarządu (w rzeczywistości chodziło o radę nadzorczą) giełdy warszawskiej? Czy jest też jakiś pomysł, kto mógłby go zastąpić? - spytał premiera Mateusza Morawieckiego dziennikarz Reutersa podczas konferencji prasowej po spotkaniu szefa polskiego rządu z premierem Czech Andrejem Babiszem.

Czytaj także:

Czarnecki oskarża szefa KNF o korupcję. Miał zażądać 40 mln zł

Posłowie PO z kontrolą w MF. Ujawnili dokument Chrzanowskiego

Nietypowy zbieg zdarzeń w związku z aferą KNF

- Ta rekomendacja tego pana, o którego pan zapytał, to jest rekomendacja ze strony NBP - odparł Morawiecki nie odnosząc się do drugiej części pytania, ponieważ Kowalczyk od czerwca 2017 roku w radzie nadzorczej GPW już nie zasiada (pytania i odpowiedzi można wysłuchać tutaj, w 17 minucie nagrania).

Kowalczyk to prawnik, którego zatrudnienie Chrzanowski sugerował Czarneckiemu, co miało zapewnić bezproblemowy przebieg restrukturyzacji banku Czarneckiego. Czarnecki potraktował to jako propozycję korupcyjną - ponieważ w jego ocenie Chrzanowski zasugerował, że za udaną restrukturyzację Kowalczyk miałby otrzymać wynagrodzenie w wysokości 40 mln złotych.

Kowalczyk zasiada także w radzie nadzorczej Plus Banku.