Jeżeli się potwierdzi, że przystąpił do mającej powiązania z Rosjanami firmy doradczej, to - jak komentuje dla "Rzeczpospolitej" Manuel Sarrazin, poseł opozycyjnej partii Zielonych specjalizujący się w polityce wschodniej - oznaczałoby, że ma nadzieję skorzystać z przykładu Schrödera i wyciągać korzyści z pewnej politycznej bliskości Kremlowi.
- I stałoby się to niedługo po niezwykłej krytyce niemieckiej polityki wobec Rosji, jaką Sigmar Gabriel wygłosił pod adresem swojego następcy na stanowisku szefa MSZ [Heiko Massa - przyp. red.] - dodaje Sarrazin, którego zdaniem Gabriel szkodzi wiarygodności polityki europejskiej Berlina. - To ma nie tylko zły posmak, to jest trudne do zniesienia - mówi polityk Zielonych.