„Wyznaczyliśmy cel obniżenia deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB do końca kadencji obecnego rządu, mając pełną świadomość tego, co odziedziczyliśmy” – powiedział Kármán, cytowany przez agencję Bloomberga.
Czytaj więcej
Wyschnięte zbiorniki wodne wymuszają wyłączenie elektrowni jądrowych. Rolnicy pracują na polach od godziny trzeciej rano. Pożary ogarniają kolejne...
W poniedziałek rząd w Budapeszcie ogłosił, że tegoroczny cel deficytu budżetowego zostanie ustalony na poziomie 7,5 proc. PKB. Poprzedni budżet zakładał deficyt wynoszący 3,7 proc. PKB, jednak przeprowadzony po zmianie władzy audyt wykazał, że bez dodatkowych działań luka mogłaby sięgnąć nawet 8,3 proc. PKB. Rząd wskazuje m.in. na koszty kryzysu energetycznego oraz suszy, która uderzyła także w produkcję rolną kraju.
Węgry chcą spełnić kryteria wejścia do strefy euro do 2030 r.
Ogłaszając w czerwcu cel swojego rządu, premier Péter Magyar podkreślił, że poparcie dla przystąpienia do strefy euro na Węgrzech jest wyjątkowo wysokie i wynosi około 70–75 proc. Dodał, że planem jego rządu jest spełnienie przez Węgry warunków przystąpienia do strefy euro, czyli kryteriów z Maastricht, około 2030 r. Nie oznacza to jednak automatycznego przyjęcia wspólnej waluty w tym terminie.
Czytaj więcej
Inwestorzy mocno ucieszyli się z triumfu partii Tisza i jej szefa Petera Magyara. Liczą też na ożywienie gospodarki, choć pomysły ekonomiczne zwyci...
– To niełatwe zadanie, ponieważ obecnie Węgry nie spełniają ani jednego z tych kryteriów, a w momencie wstępowania do Unii Europejskiej dwadzieścia dwa lata temu byliśmy pod wieloma względami bliżej ewentualnego wejścia do strefy euro niż obecnie – zauważył wówczas Magyar.
Cytowani we wtorek przez Bloomberga ekonomiści z Citigroup Inc. podali w wątpliwość wiarygodność planu gabinetu Magyara. Ich zdaniem bardziej realistycznym terminem osiągnięcia kryteriów wymaganych do przyjęcia euro byłaby połowa lat 30.