O wspólnym klubie z PO Gasiuk-Pihowicz mówiła wczoraj w programie Krzysztofa Lisa.
"Wspólny klub parlamentarny to przede wszystkim mocny sygnał dla Polaków, że główna siła opozycji czyli Koalicja Obywatelska rozwija się, że jest twardym realnym politycznym bytem, a nie tylko współpracą na czas wyborów" - mówiła wiceprzewodnicząca Nowoczesnej.
To stanowisko Gasiuk-Pihowicz radykalnie odbiega od tego, które reprezentuje Lubnauer. Liderka Nowoczesnej jest zdania, że zaletą Koalicji Obywatelskiej jest różnorodność, a powinna ona jeszcze być poszerzona o PSL i SLD.
Czytaj także: Katarzyna Lubnauer usłyszy ultimatum?
Katarzyna Lubnauer jest przekonana, że Nowoczesna funkcjonuje lepiej jako koalicjant i zaskakuje ją podejście partyjnej koleżanki. Jej zdaniem połączenie klubów nie daje żadnych plusów jej ugrupowaniu.
Dziś w RMF FM Lubnauer stwierdziła, że przewodniczący klubu powinien prezentować opinie jego członków, a nie swoje własne, zaś Gasiuk-Pihowicz "wychodzi przed szereg". Zapewniła, że spotka się z Gasiuk-Pihowicz na rozmowie dyscyplikującej.
Jutro rano zbiera się klub Nowoczesnej. Jednym z tematów ma być spór między przewodniczącą a jej zastępczynią na temat połączenia klubów.
Według ostatniego z sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" zjednoczona opozycja w składzie PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem i Teraz miałaby szanse na 50 proc. głosów. PiS zdobyłby wtedy 38 proc.