Trzeci rok „dobrej zmiany” na dobre pokazał jej ograniczenia. Z jednej strony te granice wyznacza swoimi interwencjami Bruksela i Waszyngton. Z drugiej – wzmacniająca się opozycja. Zaczął też zmieniać się elektorat Zjednoczonej Prawicy, który jak przyznawał np. prof. Waldemar Paruch, jeden z najbliższych doradców Jarosława Kaczyńskiego, w dużej mierze chce teraz spokoju i wygaszenia emocji, „zwrotu do centrum”. Inaczej też – co pokazały sondaże dla Nowogrodzkiej, a o czym się dowiadujemy – reaguje na argumenty dotyczące łamania praworządności i coraz bardziej uznaje, że zarzuty o niszczeniu rządów prawa nie są bezzasadne.