W badaniu przeprowadzonym przez GfK Polonia PO jest wciąż niekwestionowanym liderem. Może liczyć na 49 proc. wyborców (miesiąc temu – 47 proc.).

– Jeśli nie wybuchnie bomba, typu seksafera w Samoobronie, to z takimi wynikami dotrwamy do eurowyborów – ocenia dr Artur Wołek, politolog z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Na PiS chce głosować 28 proc. Polaków (miesiąc temu 26 proc.). Wzrost poparcia dla tej partii Wołek tłumaczy tym, że PiS punktuje niedociągnięcia rządu Donalda Tuska. – To dobry ruch. Konfrontuje konkurencyjne partie, pokazuje, kto obiecywał i nie dotrzymał słowa – mówi.

W ciągu miesiąca spadły wyniki SLD i PSL. Partie te odnotowały spadek o 1 punkt procentowy: lewicę popiera 11 proc. badanych, ludowców – 5 proc. Na

Samoobronę głosowałoby dziś 2 proc. wyborców. Pozostałe ugrupowania nie uzyskały więcej niż 1 proc. poparcia.

Z sondażu wynika, że coraz więcej Polaków gotowych jest pójść na wybory – 53 proc.