Problemem nie jest to, że kadra kierownicza NBP dużo zarabia. Problemem jest to, że nie są jasne kryteria, według których dostaje się tak lukratywne stanowiska. I z tym – nie tylko w NBP – dobra zmiana ma coraz większy kłopot – pisze Michał Szułdrzyński.
Czytaj także: Sondaż: Czy Glapiński powinien zwolnić fotel prezesa NBP
Ponad trzy czwarte respondentów (78 proc.) uważa, że należy ujawnić wysokość zarobków współpracowniczek prezesa Narodowego Banku Polskiego. Przeciwnego zdania jest 8 proc. ankietowanych. 14 proc. badanych nie umiało w tej sprawie zając jednoznacznego stanowiska.
- Częściej za ujawnieniem wysokości tych zarobków są osoby powyżej 50 lat (86 proc.), badani o wykształceniu zasadniczym zawodowym (87 proc.), o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (82 proc.) oraz ankietowani z dużych miast (88 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.