Reklama

Tego Kaczyńskiego Rosja się nie obawia

Rosyjska prasa pisze o skromnej różnicy głosów oddanych na głównych kandydatów i wyważonej polityce kandydata PiS wobec Moskwy

Publikacja: 22.06.2010 03:32

– Niewielka różnica w I turze wyborów prezydenckich w Polsce była zaskoczeniem. Szczególnie w zestawieniu z liczbami, na które oczekiwano po wynikach przedwyborczych sondaży – powiedziała agencji RIA Nowosti moskiewska politolog Irina Kobrinska.

Jej zdaniem II tura okaże się ciekawsza, ale jej wynik nie będzie miał większego znaczenia dla Rosji. – Kampania przedwyborcza pokazała, że Jarosław Kaczyński, w przeciwieństwie do tragicznie zmarłego brata, będzie prowadził bardziej wyważoną politykę zagraniczną wobec Rosji i Europy – oceniła.

Dziennik „Kommiersant” prognozuje, że walka przed II turą skoncentruje się na rywalizacji o elektorat SLD, który zdaniem gazety najprawdopodobniej poprze Komorowskiego. „Przecież lewicowi wyborcy nigdy nie poprą kandydata PiS – odstrasza ich jego radykalny antykomunizm. Może to się stać rękojmią, że w Polsce nie powtórzy się sytuacja z poprzednich wyborów, gdy w I turze zwyciężył obecny premier Donald Tusk, a wybory nieoczekiwanie dla wszystkich wygrał Lech Kaczyński” – zauważyła gazeta.

Jej zdaniem w tegorocznych wyborach Jarosław Kaczyński nie przypominał samego siebie. „Wystąpił z pojednawczym posłaniem do Rosjan z okazji 9 maja, starał się unikać konfliktów i nie pozwalał sobie na ostre, upokarzające oceny”. „Nie powiedziałbym, że dojście Jarosława Kaczyńskiego do władzy byłoby dla Rosji katastrofą, ale Komorowski ma bardziej pozytywny program wobec Moskwy” – mówił „Kommiersantowi” Artiom Małgin, członek Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych.

„Nietypowość kampanii, która dawała pierwszeństwo symbolom, nie pozwala wykluczyć niespodzianki” – zauważył francuski dziennik „Le Figaro”. Ocenił kandydata PO jako „mało charyzmatycznego, ale prezentującego bardziej ekumeniczny profil, tolerancyjnego konserwatystę, który może zyskać poparcie większości wyborców”.

Reklama
Reklama

Niemiecka prasa odnotowała, że wyborcy nie uwierzyli w przemianę Kaczyńskiego z polityka dzielącego społeczeństwo w propagatora pojednania. Dostrzega, że na jego korzyść może działać wakacyjny termin II tury.

[i] masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=t.serwetnyk@rp.pl]t.serwetnyk@rp.pl[/mail][/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama