Balcerowicz skomentował opublikowane przez "Gazetę Wyborczą" stenogramy rozmów Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem, który wykonał wstępne prace związane z inwestycją spółki Srebrna w Warszawie - dwoma wieżowcami, które miały stanąć na należącej do spółki działce w centrum miasta.
Inwestycja została zawieszona, a Austriak nie otrzymał wynagrodzenia za wykonane prace. Kaczyński sugerował mu, by oddał sprawę do sądu, bo nie ma do zapłaty podstaw w postaci faktur, a zapłata nastąpi na podstawie ugody.
Balcerowicz stwierdził, że z punktu widzenia normalnego człowieka, jeśli coś zamawiamy, dostajemy, a za to nie płacimy - z moralnego punktu widzenia jest to oszustwo.
Były wicepremier zasugerował, że Polacy powinni się zastanowić, jacy ludzie nimi rządzą.
- Nie tylko z punktu widzenia kompetencji, które wyglądają fatalnie, ale z punktu widzenia elementarnej uczciwości - stwierdził.
Pytany, jak po publikacji stenogramów prezentuje się wizerunek uznawanego dotąd za skromnego człowieka Jarosława Kaczyńskiego, Balcerowicz porównał prezesa PiS do I sekretarza PZPR za czasów PRL.
- Można powiedzieć, że pierwszy sekretarz partii za PRL-u też był kryształowo uczciwy i nie miał żadnego majątku, bo wszystko miał. Miał obstawę, miał kucharzy, miał wszystko. A nadto miał władzę - mówił profesor.
Obecny styl rządzenia w Polsce Balcerowicz nazwał z kolei oligarchią - sprzężeniem pieniędzy z polityką i politykami, którym pieniądze są potrzebne, by rządzić.
- Pasją Kaczyńskiego jest władza. To jest bardzo złe, bo władza skoncentrowana w jednych rękach zawsze degeneruje człowieka - mówił Balcerowicz.